Dołącz do czytelników
Brak wyników

Fińsko-polski inhouse outsourcing
rozmowa

Baza wiedzy | 7 lipca 2021 | NR 2
0 43

HUB logistics Sp. z o.o. w połowie marca br. podpisał umowę zakupu Logisys Sp. z o.o. Obie firmy zajmują się projektowaniem i usprawnianiem logistyki przedsiębiorstw. O tym, jak doszło do fińsko-polskiej kooperacji i dlaczego obie firmy będą stanowić teraz jedną „drużynę”, z Bartoszem Jacyną, dotychczasowym prezesem zarządu Logisys, rozmawia Magdalena Libiszewska.

 

Kiedy i dlaczego zeszły się drogi Logisys i HUB logistics?
Zacznę od tego, że głównym polem działania HUB logistics jest inhouse outsourcing. I może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby po zawarciu umowy o współpracy w modelu zakładanym przez HUB Logistics w interesie klienta nie było ciągłego doskonalenia procesów. I tutaj pojawia się kwestia obecności HUB logistics w Polsce. Właśnie ta potrzeba ciągłego doskonalenia procesów była przyczyną naszego spotkania, którego efektem jest zawarta umowa. Logisys, jako firma konsultingowa działająca na rodzimym rynku od ponad dwunastu lat, wnosi do tego „związku” kompetencje w zakresie optymalizacji procesów, ich zaprojektowania, wyliczenia. Nie bez znaczenia jest również fakt skrócenia drogi HUB logistics do naszego rynku. Usługi konsultingowe, audyty logistyczne, projektowanie magazynów i optymalizacje – tyle do tej pory mogliśmy zaoferować jako usługę konsultingową Logisys. A teraz możemy dołożyć do tego wdrożenie w postaci usługi outsourcingowej klasy inhouse.

Bartosz Jacyna, Logisys

Czy obie marki będą działać pod jedną nazwą?
Od niedawna jesteśmy w tej nowej strukturze, więc w tej chwili trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Sprawdzamy, rewidujemy różne scenariusze, ale finalne decyzje jeszcze przed nami. Logisys jest bardzo dobrze rozpoznawalny w Polsce. HUB logistics jest doskonale znany w rodzimej Finlandii. Działa także w Estonii, Rosji, oraz Niemczech.

Jakie konkretne usługi dotychczas oferował i nadal będzie świadczył HUB logistic?
To zacznę od tej – z mojej perspektywy – bardzo ciekawej. To rozwiązanie z zakresu finansowania – możliwość zainwestowania w całość albo część wyposażenia dla klienta, włączając w to np. wybudowanie od zera magazynu i uruchomienie go dla klienta.

Czy jest jakiś konkretny przykład tej usługi?
Dla firmy Mercedes w Finlandii HUB logistics wybudował magazyn surowców i komponentów, uruchomił go i zarządzał nim. Po największym obciążeniu inwestycyjnym związanym z produkcją Mercedes odkupił magazyn od HUB logistics i przejął samodzielne zarządzanie nim. 

Bez dwóch zdań – branża automotive w Polsce kwitnie. Czy to właśnie w niej upatrujecie szansy na podobne kontrakty?
Interesuje nas generalnie sektor produkcyjny, dla którego z założenia najistotniejsze są operacje produkcyjne właśnie. A logistyka? W nią raczej nikt nie chce się na poważnie bawić. W tym zakresie potencjał optymalizacyjny jest zawsze największy.

Czy z perspektywy naszego rynku to rozwiązanie z zakresu finansowania jest znane, a przede wszystkim atrakcyjne?
Dla wielu firm to zaskoczenie, nowość. Dla średniej wielkości firm obciążenie kapitałowe związane z budową własnego magazynu czy choćby wdrożeniem rozwiązań automatycznych w już istniejącym magazynie jest dość poważne. Jeśli zatem jest firma, która może wziąć za to odpowiedzialność, ponieść pewne ryzyko i wnieść do inwestycji swoją wiedzę i doświadczenie – to dla drugiej strony może się ona stać bardzo atrakcyjnym partnerem biznesowym. Potencjał rozwoju tej właśnie usługi jest moim zdaniem duży. Przeszkodą może być jedynie nasza polska mentalność.

To znaczy?
Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że mamy kontrolę nad procesami, nawet jeśli jej nie potrzebujemy. Dobry kontrakt i solidny partner biznesowy naprawdę mogą odciążyć biznes. Jest w naszą mentalność wpisana spora nieufność. 

Skoro już przy mentalności jesteśmy – jakie różnice już objawiły się w kwestii prowadzenia biznesu na sposób fiński?
Fińskie podejście do biznesu jest bardzo bezpośrednie – od sposobu rozmowy zaczynając. Finowie przychodzą i mówią: „Chcemy z Wami zrobić biznes – czy jesteście zainteresowani?”. Oczywiście sam model współpracy może być bardzo skomplikowany, ale rozmowa będzie prosta, otwarta, szczera. 

To zderzmy teraz tę polską nieufność z fińską bezpośredniością…
Jeśli ktoś „po fińsku” zaproponuje nam współpracę – zgodnie z polską mentalnością (szczególnie zauważalną w mniejszych firmach) – będziemy szukać kruczków. Nie bez wad są też korporacje, gdzie największym problemem jest rozproszona odpowiedzialność. Trudno odnaleźć osobę, która po prostu o sprawie zadecyduje. Ale to już nie kwestia mentalności narodowej, a specyfiki rozbudowanych...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy