Dołącz do czytelników
Brak wyników

Skręt w kierunku wynajmu

Baza wiedzy | 15 września 2021 | NR 2
0 41

Koronawirus spowodował spore zamieszanie w handlu, nie tylko zresztą arytykułami pierwszej potrzeby, ale również np. środkami transportu. Sprawdzaliśmy, jak wygląda elastyczność oferty sprzedawców wózków widłowych w kryzysie, jakie potrzeby zgłaszają klienci i jak reagują na nie dostawcy sprzętu

Czas pandemii wirusa jest sporym wyzwaniem dla sprzedawców. Z jednej strony trzeba zapewnić dostępność produktów, z drugiej zagwarantować pełne bezpieczeństwo obu stronom transakcji. Dotyczy to zresztą nie tylko sprzedaży artykułów pierwszej potrzeby. W ostatnich tygodniach do nowej sytuacji musieli dostosować się m.in. sprzedawcy wózków widłowych, zarówno nowych, jak i używanych, ale także firmy świadczące usługi wynajmu środków transporu wewnętrznego. Nie wszystko można wprawdzie zrobić całkowicie bezkontaktowo, jednak w znacznym stopniu się 
to udało. 


Face to face? – niekoniecznie 


Sprzedaż wózków widłowych w czasie epidemii przebiega nieco inaczej niż wcześniej. Magdalena Zawisza, specjalista ds. komunikacji marketingowej i PR Jungheinrich Polska, podkreśla, że obecna sytuacja zmusiła do wprowadzenia pewnych zmian organizacyjnych dotyczących przede wszystkim sposobu komunikacji. Wdrożono szereg procedur bezpieczeństwa, a większość kontaktów handlowych odbywa się online lub telefonicznie. Nasza rozmówczyni zapewnia, że modyfikacja niektórych procesów i odpowiednia organizacja pracy sprawiają, że zadania realizowane są bez zakłóceń. Stale do dyspozycji klientów Jungheinrich są technicy serwisu. Wyposażono ich w odpowiednie środki ochrony osobistej. – Jeśli chodzi o samą ofertę, atrakcyjną usługą w tej niecodziennej rzeczywistości jest wynajem zamiast zakupu. Niepewność sytuacji, w tym także finansowej, sprawia, że przedsiębiorcy chętnie z niej korzystają. Oferta floty wynajmu wózków widłowych Jungheinrich obejmuje m.in. najnowsze urządzenia z technologią litowo-jonową. Elastyczne okresy wynajmu, nawet od jednego dnia, oraz pełna opieka serwisowa stwarzają dogodne warunki do korzystania z nowoczesnych maszyn, bez konieczności inwestowania kapitału w zakup pojazdów. Zalety wynajmu docenią obecnie także branże, które odnotowują większy popyt w związku z pandemią. Aby obsłużyć zwiększoną liczbę zamówień, potrzeba większej liczby urządzeń. Wynajem umożliwia szybkie i elastyczne dopasowanie floty do aktualnych potrzeb – podkreśla Magdalena Zawisza. 
To, że w czasie epidemii oferta jako taka pozostaje bez zmian, potwierdza Wojciech Szmulczyński, dyrektor handlowy STILL Polska, zaznaczając, że ze względu na koronawirusa zmieniła się forma sprzedaży i realizacji usług.
– Nasi doradcy handlowi i techniczni kontaktują się obecnie z klientami przede wszystkim przy użyciu elektronicznych platform komunikacyjnych. To za ich pośrednictwem rozmawiają z naszymi partnerami biznesowymi o rozwiązaniach pozwalających zwiększyć płynność procesów intralogistycznych i działać skutecznie w obecnej sytuacji. Rośnie także znaczenie internetowego sklepu STILL Polska, w którym od ręki można kupić niewymagające dodatkowej konfiguracji wózki, pozyskać pojazdy używane i zapoznać się z ofertą wynajmu krótkoterminowego – tłumaczy Wojciech Szmulczyński. 

Wojciech Szmulczyński
dyrektor handlowy STILL Polska 


Tak jak i przed koronawirusem – zamówienia są tak różne, jak procesy intralogistyczne realizowane w przedsiębiorstwach klientów. Przy zdalnym wsparciu doradców STILL Polska dobierają i decydują się oni na rozwiązania najlepiej dopasowane do konkretnych potrzeb. Specyficzne dla okresu kryzysu jest zapotrzebowanie na rozwiązania pozwalające zwiększyć zdolności przeładunkowe i poradzić sobie ze skokowym wzrostem liczby i wolumenu obsługiwanych zamówień. W efekcie na znaczeniu zyskuje np. krótkoterminowy wynajem pojazdów transportu wewnętrznego.

 

Magdalena Zawisza
specjalista ds. komunikacji marketingowej i PR Jungheinrich Polska


Czas pandemii stawia przed wszystkimi branżami szereg wyzwań. Wprawdzie niektóre sektory odnotowują zwiększenie popytu, jak np. szeroko rozumiana branża medyczna, większość przedsiębiorców musi jednak zmierzyć się ze zdecydowanie mniejszą liczbą zamówień lub ich brakiem. Obecnie w Jungheinrich  realizujemy zlecenia, które wpłynęły do nas jeszcze przed pandemią. Tak więc póki co nie odnotowujemy istotnego spowolnienia w zakresie dostaw. W kolejnych miesiącach zakładamy jednak niższą dynamikę przyrostu zamówień.  


Wideokonsultacje i nie tylko


W Linde MH większe spotkania wewnętrzne i zewnętrzne odbywają się wirtualnie przez komunikatory typu chat i Skype. Ograniczono liczbę uczestników absolutnie niezbędnych spotkań osobistych czy warsztatów. Podjęto decyzje o ograniczeniu odwiedzin przez osoby z zewnątrz we wszystkich biurach regionalnych. – Podczas pracy z klientami przestrzegamy zasad, które nasi klienci ustanowili w celu ochrony swoich pracowników i partnerów biznesowych – zaznaczają przedstawiciele Linde MH. 
Wideokonsultacje logistyczne to jedna z propozycji WDX. – W zaistniałej sytuacji rynkowej wprowadzamy bezpieczne i wygodne spotkania w formie wideo. W WDX wiemy, że inwestycja w rozwiązania magazynowe to proces, a decyzje nie zapadają z dnia na dzień. Już dziś można skorzystać z darmowych konsultacji logistycznych. Nasz zespół projektowy jest gotowy na nowe wyzwania – tłumaczą pomysłodawcy. Jak to działa? Otóż wystarczy wypełnić formularz. Centrum Obsługi Klienta WDX kontaktuje się ze zgłaszającym. Wszystkie niezbędne informacje przekazywane są drogą e-mailową. Spotkanie doradcy z klientem odbywa się właśnie podczas wideokonsultacji.
W Toyota MH 95% pracowników biurowych pracuje zdalnie, a liczbę osób w biurze konieczną dla utrzymania codziennych operacji zredukowano do minimum. Wszystkie wewnętrzne i zewnętrzne spotkania biznesowe odbywają się przy wykorzystaniu rozwiązań typu Skype, MS Teams. W przypadku koniecznego spotkania w siedzibie klientów pracownicy posiadają maski, dostępne sa też środki dezynfekujące. Dotyczy to w szczególności techników serwisowych i handlowców, których fizyczna obecność jest konieczna do utrzymania ruchu lub weryfikacji parametrów dla potrzeb zakupu wózków. Na czas trwania epidemii od kwietnia zawieszono podpisywanie protokołów serwisowych przez klienta na urządzeniach mobilnych, tzn. tabletach. Protokół podpisywany jest przez techników Toyoty i wysyłany pocztą elektroniczną na wskazany przez zleceniodawcę adres.
– Prosimy o zapoznanie się z protokołem i zgłoszenie ewentualnych uwag w ciągu 48 godzin. 
Po tym terminie poniższy protokół będzie traktowany jako zaakceptowany przez zleceniodawcę – podkreślają przedstawiciele Toyota MH Polska. 


Dłuższa lista wymagań?


Magdalena Zawisza zaznacza, że klienci, których dotknęło tymczasowe spowolnienie lub zamknięcie działalności, wspierani są przede wszystkim doradztwem, chociażby w zakresie odpowiedniego przygotowania...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy