Dołącz do czytelników
Brak wyników

MOBILNY MAGAZYNIER

1 marca 2020

NR 3 (Czerwiec 2019)

Czytnik, telefon i tablet jednocześnie
Kompletacja w dobie IoT

0 106

Nowoczesne urządzenia mobilne – z czytnikiem kodów kreskowych, czytelnym ekranem, który można bez problemu obsługiwać nawet w deszczu – przekładają się nie tylko na szybszą obsługę i zadowolenie klientów, ale także na lepsze warunki pracy dla kurierów i dostawców. Jednak coraz częściej muszą rywalizować z systemami kompletacji wykorzystujących np. smartwatche.
 

Firma badawcza Opinion Matters przepytała 500 kurierów, pracowników magazynów i firm dostawczych o problemy, z jakimi stykają się na co dzień w pracy, oraz o to, co chcieliby poprawić w swoich urządzeniach służbowych. Wśród głównych problemów wymieniają te związane ze skanowaniem przesyłek – zbyt wolne urządzenie (32%) oraz nieczytelne kody (26%). Jednocześnie 23% ankietowanych narzeka na coraz krótsze terminy dostarczenia towarów, a ponad 21% na ogromną liczbę skanów wykonywanych każdego dnia. Pracownicy szacują, że dziennie wykonują ich ok. 197 i liczba ta z roku na rok rośnie o blisko 1/4. Intensywna praca często przekłada się na urazy i kontuzje. 
 Aż 63% ankietowanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy miało do czynienia z bólami nadgarstków lub ramion wywołanymi przeciążeniem w pracy, a ponad połowa zmaga się z zespołem RSI (ang. Repetitive Strain Injury, dosł. uraz wskutek powtarzającego się wysiłku). W rezultacie aż 78% pracowników musiało w ciągu ostatniego roku skorzystać ze zwolnienia z pracy. Do najczęściej wymienianych problemów ze służbowymi urządzaniami mobilnymi należy słaba bateria. Aż 46% kurierów uznało, że to ona najbardziej obniża efektywność pracy. Ponadto pracownicy mieli szereg zastrzeżeń do ekranu urządzenia. Ponad 1/4 z nich podkreśliła słabą widoczność, a co piąty ankietowany zwrócił uwagę na niewystarczającą czułość ekranu dotykowego przy składaniu podpisów. Z kolei 12% pracowników zauważyło, że gdy ekran urządzenia jest mokry, np. podczas opadów, przestaje efektywnie pracować. 

Nowe funkcje

Terminale mobilne i ich użytkowanie nie są idealne w oczach użytkowników. Zatem w jakich kierunkach przebiega ewolucja urządzeń? Podobnie jak urządzenia konsumenckie terminale do zastosowań biznesowych stają się coraz bardziej wszechstronne. Producenci prześcigają się w dodawaniu nowych funkcji. Nie mówimy więc już terminalach służących tylko do skanowania kodów kreskowych, ale o  małych komputerach o  bardzo dużej wydajności.

Paweł Olszewski

key account manager Kreski

Aktualnie możemy zaobserwować na rynku coraz wyraźniejszy podział na terminale ze względu na ich zastosowanie. W branży TSL najczęściej spotykamy się z urządzeniami stosowanymi w magazynach oraz wykorzystywanymi przez kurierów. Terminale magazynowe cechują się najwyższą odpornością na uszkodzenia mechaniczne i najlepszymi parametrami pyło- i wodoszczelności. Ewolucja w temacie odczytu i przetwarzania kodów kreskowych ma na celu głównie optymalizację procesów i ułatwianie pracy w magazynie. Dodatkowo producenci oferują zazwyczaj, oprócz samych terminali, wartość dodaną w postaci szeregu aplikacji usprawniających pracę czy konfigurację urządzeń, np. Mobility DNA od Zebra Technologies.

 

– Mogą służyć jako czytnik, telefon i tablet jednocześnie, i pracować bez ładowania nawet do 19 godzin. Jednocześnie, mimo wzmocnionej konstrukcji, urządzenia tego typu są coraz mniejsze, lżejsze i bardziej ergonomiczne – wylicza Anna Mazur, key account manager w Panasonic Mobile Solutions Business Division – Europe.

Potwierdza to Piotr Jano z firmy Jantar, mówiąc, że można przyjąć, że główne kierunki to ergonomia, wydajność w zakresie przetwarzania danych, jak i odczytu. Nowe technologie i dynamiczny rozwój rynku sprawiają, że producenci uwzględniają je w swoich rozwiązaniach, rozważając również alternatywne technologie rejestracji danych typu RFID, systemy wizyjne itp.

Rozwój gałęzi mobilnych czytników kodów kreskowych przebiega w dwóch wymiarach. Po pierwsze znajdują one zastosowanie w coraz większej liczbie branż. Coś, co kiedyś było kojarzone jedynie z kasą sklepową – obecnie staje się codziennością nie tylko w magazynie, ale także kinie, szpitalu, czy restauracji. W związku z tym urządzenia te muszą być dostosowane do specyfiki pracy, jaką będą wykonywać. Pracownicy spedycji będą wymagali wytrzymałości i mobilności, z kolei w szpitalu kluczowa będzie powłoka pozwalająca na zachowanie antyseptyczności. – Drugi trend związany jest z rosnącymi wymaganiami obecnej gospodarki. Urządzenia muszą spełniać najwyższe standardy sprawności i niezawodności. Przy ogromnej ilości przetwarzanych danych i produktów sekundy opóźnienia zmieniają się w minuty, minuty w godziny, co odbija się na końcowych zyskach przedsiębiorców. Częścią tego procesu jest konieczność łączności z siecią w trybie real-time, tak by zbierane przez czytniki dane mogły natychmiast trafiać do chmury, gdzie następnie mogą być przetwarzane, usprawniając przepływ pracy – przekonuje Jacek Żurowski, dyrektor regionalny Zebra Technologies w Europie Środkowej.

Dla konstruktorów terminali mobilnych i ich użytkowników duże znaczenie będzie miało na pewno wycofanie przez Microsoft wsparcia dla systemu Windows CE, który rozpoczął cyfryzację magazynów. Jednak na rynku oferowane są urządzenia działające w oparciu o bardzo dobrze rozwinięty system Android. Sprzęt operujący na tej platformie posiada również bogaty zestaw narzędzi software, który oferuje znacznie więcej możliwości niż Windows CE. 

Piotr Rudnicki

product manager Koncept-L

Celem rozwiązań ubieralnych jest przede wszystkim uwolnienie rąk i w konsekwencji zwiększenie wydajności operatora. Lekki komputer mobilny klasy biznesowej Newland MT90, ze specjalną kaburą na przedramię i przedłużającym zasięg oraz zwiększającym manewrowość pierścieniowym czytnikiem 2D Newland BS10R Sepia jest przykładem takiego rozwiązania. Porównując jednego magazyniera realizującego zamówienia z kolektorem danych w dłoni i przechowującego go w kaburze z drugim, dokonującym kompletacji przy użyciu zestawu klasy wearable, zauważymy diametralną różnicę: odłożenie terminala do kabury trwa do 10 sekund. Jeżeli operator nie dba o to, aby urządzenie zawsze znajdowało się w zasięgu ręki, proces odnalezienia może trwać znacznie dłużej. Mnożąc ten czas w skali całej zmiany, a taka osoba w ciągu godziny wykonuje kilkadziesiąt takich operacji, otrzymujemy od kilkunastu do kilkudziesięciu minut oszczędności dziennie. Oczywiście tylko przy założeniu, że terminal zawsze wraca do kabury. Ale nie żyjemy w idealnym świecie. Czynnik ludzki jest nierozłącznym elementem biznesu; jeden człowiek pracujący w magazynie będzie osobą zorganizowaną, drugi mniej i będzie miał tendencję do zapominania. Dlatego w przypadku, gdy w czasie kompletacji ktoś odkłada 
terminal na półkę, odchodzi od niej lub zapomina, gdzie go zostawił, tracimy kolejne 10–15 minut. W tym czasie można przygotować paczkę do wysyłki i wziąć kolejne zlecenie. Porównując te dwa systemy do siebie, rozwiązanie typu hands-free, przynosi oszczędność nawet do półtorej godziny dziennie. Jak każde rozwiązanie, również to ma pewne ograniczenia. Zazwyczaj urządzenia zakładane na rękę nie mają klawiatury fizycznej. W przypadku, gdy zachodzi konieczność wprowadzenia danych, musimy skorzystać z klawiatury wirtualnej, która nie zawsze daje się w stu procentach efektywnie wykorzystać. Na przykład pracownicy noszący grube rękawice robocze mogą mieć problem z szybkim, manualnym wprowadzaniem danych. Na rynku dostępne są „protezy” klawiatur fizycznych, ale ich ergonomia pozostawia wiele do życzenia. Kolejnym minusem rozwiązania typu pick-by-watch jest to, że nie dysponujemy jeszcze takimi rozwiązaniami, które pozwalają na odczyt z większej odległości. W takich przypadkach należy stosować cięższe terminale, takie jak np. CipherLab 9800 Centaurus. Mimo słabości polegającej na konieczności pilnowania terminala klasycznego w dalszym ciągu jest ich więcej zarówno na rynku, jak i w użyciu.

 

– Rynek kolektorów danych jest zdominowany przez należący do Google system operacyjny Android i wszystko wskazuje na to, że trend ten będzie się umacniał, podczas gdy Windows wycofuje się ze swoich rozwiązań mobilnych: Microsoft Windows CE 7.0. oraz Windows Embeded Handheld 6.5. Urządzenia w wersji IoT nie przyjęły się, ponieważ system ten nie jest przyjazny użytkownikom m.in. w kwestii pisania oprogramowania na te urządzenia. Jedną z częściej wykorzystywanych w IoT10 funkcjonalności był i nadal jest pulpit zdalny, ale jest to rozwiązanie mało efektywne i wrażliwe na jakość połączenia WLAN lub WWAN. Daje jednak możliwość szybkiego uruchomienia całego wdrożenia. 

Warto pamiętać, że aktualnie Pulpit Zdalny można uruchomić na każdym urządzeniu i nie jest wymagany do tego Windows. To także skutkuje powolnym odchodzeniem od tego systemu. Dla klientów ważna jest również kwestia bezpieczeństwa. Co prawda wyższy standard zabezpieczeń był gwarantowany przez Windowsa, ale aktualnie potentat z Mountain View udostępnia programistom i producentom szerokie możliwości ochrony swoich systemów. Jednym z częściej stosowanych rozwiązań jest ograniczenie jego funkcjonalności (tzw. kiosk mode) – mówi Piotr Rudnicki, product manager Koncept-L.

Na rynku istnieje też dość liczna grupa urządzeń pracujących w oparciu o system operacyjny producenta. Stosowane są do prostych operacji magazynowych (inwentaryzacja, przyjęcia, wydania), a opierają się na specjalnym oprogramowaniu (zazwyczaj napisanym w języku programowania C).

Wybrane możliwości Pick-by-watch

  • Komunikacja NFC umożliwiająca automatyczne potwierdzanie poboru/odłożenia produktów.
  • Funkcja zliczania kroków umożliwiająca optymalizację ścieżek kompletacji.
  • Możliwość zamawiania przez pracownika brakujących produktów.
  • e-location pracowników, kontenerów, wózków za pomocą beacone –  location system.
  • Możliwość odtwarzania informacji, komunikatów i alarmów dźwiękowych i tekstowych. 
  • Raportowanie za pomocą głosu, zdjęć i filmów (np. uszkodzone produkty, skompletowane wózki itp.).
  • System komunikacji grupowej (e-mail, SMS, audio).

źródło: Luca Logistic Solutions

– Rynek ten ulega jednak stopniowej marginalizacji, również z powodu topniejących kosztów rozwiązań bazujących na systemie Android. Przykładem może być kolektor danych Zebra TC20 lub Newland MT90. Są to współczesne kolektory danych z imagerem 2D, powszechnie znanym systemem operacyjnym i funkcjami zaspokajającymi potrzeby większości firm. Dodatkowo charakteryzują się elegancką formą oraz przystępną ceną – dodaje Piotr Rudnicki.

5G i praca z terminalami

Zapowiadane 5G wpłynie na rozwój tej kategorii urządzeń. I choć technologia mobilna piątej generacji to jeszcze przyszłość, to może pozwolić na zwiększenie przepływu informacji i być może zmianę architektury na skutek nowych możliwości, które przyniesie.

– Wpływ wdrożenia 5G na mobilne czytniki i przenośne komputery będzie ogromny. Już dziś urządzenia te gromadzą i przekazują ogromne ilości danych. Dzięki wprowadzeniu nowego standardu łączności dane te będą mogły być jeszcze szybciej przekazywane i przetwarzane w chmurze, co pozwoli użytkownikom urządzeń na jeszcze skuteczniejsze zarządzanie zasobami. Dodatkowo poprzez zwiększenie przepustowości sieci będzie można dodawać do systemu kolejne inteligentne urządzenia IoT, zwiększając automatyzację pracy, a w efekcie wydajność. Jak wszystkie urządzenia brzegowe będą „oczami” i „uszami” inteligentnych systemów zarządzania asortymentem, dostarczając im informacji w czasie rzeczywistym – przewiduje Jacek Żurowski.

– W magazynach zamkniętych (budynkach) do komunikacji najczęściej wykorzystuje się Wi-Fi i w tym przypadku 5G raczej nie zmieni tej tendencji. Inaczej natomiast będzie w magazynach otwartych (place), gdzie 5G z pewnością wpłynie pozytywnie na optymalizację procesów poprzez zwiększenie stabilności i szybkości transmisji danych – twierdzi Paweł Olszewski, key account manager Kreski. Zdaniem Piotra Rudnickiego, rynek profesjonalny pozostaje o jeden krok za rynkiem konsumenc...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy