Dołącz do czytelników
Brak wyników

PKN EPAL zalesia

Baza wiedzy | 30 czerwca 2021 | NR 2
0 116

O tym, po co członkowie PKN EPAL spotkali się w marcu br. pod Łodzią, aby zasadzić tysiące drzew, jak wygląda dzisiaj współpraca komitetu z Lasami Państwowymi i jakie tematy są tej wiosny gorące dla licencjobiorców, z Romanem Malickim, prezesem PKN EPAL, rozmawia Anna Frąckowiak.

Spotykamy się 18 marca br. na pierwszej edycji Projektu „Zalesianie” – wspólnej akcji Polskiego Komitetu Narodowego EPAL oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych z Łodzi. Skąd taki pomysł? 
Podejmując decyzję o zorganizowaniu akcji zalesiania, kierowaliśmy się kilkoma sprawami. Po pierwsze, chcieliśmy zrobić coś dla nas samych, dla naszych pokoleń. Po drugie, chcieliśmy pokazać, że branża, którą reprezentuje PKN EPAL, odpowiada nie tylko za pozyskanie drewna, ale także drzewa sadzi. Przy tym proszę pamiętać, że choć jako PKN EPAL sadzimy drzewa z Lasami Państwowymi po raz pierwszy, to nasi członkowie zalesiają od wielu, wielu lat. Trzecia przesłanka to czysta integracja. Brakowało nam spotkania pozbawionego atmosfery oficjalnej – konferencyjnej czy targowej. Chcieliśmy po prostu spotkać się w plenerze, w zupełnie innych warunkach. I udało nam się.

Odwołując się do drugiego powodu – czy EPAL potrzebuje takich działań wizerunkowych? 
Nie do końca jest to sprawa wizerunku. Na pewno nie chcieliśmy osiągnąć efektu: „patrzcie – EPAL sadzi lasy”. Bardziej zależało nam na tym, żeby poprowadzić organizację na tory zupełnie innego myślenia. Nie tylko w kategorii produkcji i naprawy palet oraz dbania o wyrób wspólnie z organizacją audytorską. Chcieliśmy po prostu zrobić coś zupełnie innego, przy okazji pożytecznego, ale nawiązującego do branży. Stąd właśnie zalesianie.

 

Roman Malicki, prezes PKN EPAL

 

Czy będą też inne inicjatywy tego typu?
Trudno powiedzieć. Na razie robimy wielki test tej inicjatywy. Ale mam nadzieję, że Projekt „Zalesianie” stanie się imprezą coroczną.


Jakim efektem inicjatywa będzie mierzona?
Jakim efektem? Na pewno nie da się tego przeliczyć na hektary posadzone, bo żadnego hektara jeszcze nie posadziliśmy. Bardziej na zadowolenie ludzi, którzy brali udział w akcji. Jeżeli dostaniemy sygnały zwrotne, że przyniosło to oczekiwany rezultat, to na pewno ją powtórzymy.

Wspólna inicjatywa PKN EPAL i Lasów Państwowych jest z jednej strony oczywista, bo branżowa, oparta na drewnie. Z drugiej strony jednak EPAL i Lasy są po dwóch stronach biznesowej barykady. Lasy chcą sprzedać drewno jak najdrożej, a producenci chcą je kupić jak najtaniej. 
Faktycznie istnieje nieustanny konflikt interesów między nami. Z jednej strony Lasy mają drewno i sprzedają go tyle, ile sprzedają – czyli według nas zawsze za mało – i to za takie, a nie inne pieniądze – naszym zdaniem zawsze za drogo. Z drugiej jednak strony mamy świadomość przepisów, które regulują naszą współpracę. Wiele zasad jest narzuconych odgórnie przez ustawodawcę, co w pewien sposób podcina skrzydła branży, ale ciągle mamy nadzieję, że to się będzie zmieniać. Staramy się uczestniczyć aktywnie w Komisji Leśno-Drzewnej, w której mamy swojego przedstawiciela działającego na rzecz tego, aby drewna było więcej, było tańsze i sprzedawane na przystępnych warunkach. Troszkę udaje się robić, odnotować jakiś sukces, ale mimo to uważamy, że to za mało. Ze swojej strony nadal będziemy naciskać na przedstawicieli Lasów Państwowych, aby nieco zliberalizowali swoją politykę.

 

18 marca br. miała miejsce pierwsza edycja Projektu „Zalesianie” – wspólnej akcji Polskiego Komitetu Narodowego EPAL oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych z Łodzi
(fot. Anna Frąckowiak)

 

Chodzi więc także o integrację z Lasami?
Na pewno nie jest to cel sam w sobie, ale możemy go osiągnąć przy okazji, pośrednio… Pewne relacje zostały już nawiązane, właśnie z łódzką Regionalną Dyrekcją, ale zobaczymy, jakie to przyniesie rezultaty. Dzisiaj trudno jest cokolwiek powiedzieć na ten temat.

Tak bliska współpraca PKN EPAL z Lasami może zaskakiwać.
Nie możemy i nie chcemy odcinać się od współpracy z Lasami. Poza tym to idealna okazja do perswadowania pewnych rzeczy związanych z potrzebami producentów palet. Szczególnie, że Lasy są na etapie zmian personalnych. Nie możemy przegapić takich zmian. Zobaczymy jednak, czy są to zmiany dobre dla nas. 

Spotykamy się w Łodzi. Czy kolejny Projekt „Zalesianie” również gościłby tutaj, czy też pojedziecie w Polskę?
Pierwotnie Projekt „Zalesianie” miał wyglądać tak, że mieliśmy się spotkać tego samego dnia we wszystkich polskich nadleśnictwach i wspólnie sadzić lasy w całej Polsce. Pomysł bardzo fajny, ale trudny organizacyjnie. Zdecydowaliśmy się na Łódź głównie z powodów logistycznych – wszyscy mieliśmy tu blisko – natomiast w przyszłości najprawdopodobniej będzie to inne miejsce. 

Czy zalesianie spotkało się z dużym zainteresowan...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy