Dołącz do czytelników
Brak wyników

500 tys. zł z ZUS-u na poprawę bezpieczeństwa

Baza wiedzy | 25 czerwca 2021 | NR 1
0 101

„Staplerfahrer Klaus” to 10-minutowy horror magazynowy produkcji niemieckiej z 2001 r., który w niezrównany sposób od lat zwraca uwagę widzów na kwestie bezpieczeństwa pracy. Co prawda w Polsce nie dorobiliśmy się jeszcze filmu tej klasy, ale mamy już od kilku lat producenta spotów i sponsora działań oraz inwestycji poprawiających bezpieczeństwo w firmach. Jest nim Zakład Ubezpieczeń Społecznych,
dzięki któremu pracodawca może otrzymać nawet 500 tys. zł na powyższe cele. Jeśli wziąć pod uwagę,
że rocznie w Polsce ponad 90 tys. osób zostaje poszkodowanych w wypadkach przy pracy, a co siódmy
z tych wypadków jest śmiertelny, to warto jednak sięgnąć po ZUS-owskie środki.

Statystyki pokazują, że najczęstszymi przyczynami wypadków w magazynach są niewłaściwa organizacja pracy oraz nieodpowiednie zachowanie pracowników. Typowe urazy odniesione w wypadkach w magazynach to złamania rąk i nóg spowodowane upadkiem, urazy spowodowane przez uderzenie lub przejechanie wózkiem widłowym oraz urazy głowy spowodowane przez uderzenia wideł wózka lub ładunku.
Jak można przeczytać w raporcie Koalicji Bezpieczni w Pracy, zatytułowanym „Bezpieczeństwo pracy w Polsce”, praca w logistyce zaliczana jest do obszarów podwyższonego zagrożenia wypadkowego. Dla 9% pracujących Polaków charakter ich zatrudnienia wiąże się z potencjalnie bardzo poważnym zagrożeniem dla zdrowia lub życia, dla kolejnych 26% to zagrożenie jest umiarkowane, a dla 32% znikome. Osoby, które w ciągu ostatnich dwóch lat były świadkami wypadku w pracy, znacznie częściej niż inne dostrzegają potencjalne ryzyko związane z wykonywanym przez nich zawodem. Tymczasem okazuje się, że 57% pracowników czuje się w pracy bezpieczniej, niż wynika to z potencjalnego ryzyka związanego z wykonywanym przez nich zawodem. Raport Koalicji uzmysławia też czytelnikowi, że ponad połowa pracowników bardziej ceni sobie poziom bezpieczeństwa w miejscu pracy niż wysokość wynagrodzenia i dlatego byliby skłonni zaakceptować niższą pensję w zamian za gwarancję bardziej bezpiecznego stanowiska pracy. 
Warto też zapamiętać, że co piąty pracownik był świadkiem rażących naruszeń przepisów BHP, dokonywanych zarówno przez pracowników, jak i pracodawców. Jednak choć zdecydowana większość respondentów zwróciłaby uwagę współpracownikowi, gdyby ten nie dopełniał procedur bezpieczeństwa, to 2/3 powiadomiłoby Państwową Inspekcję Pracy w przypadku łamania procedur przez pracodawcę. Generalnie, jak mówi Raport, wypadki oraz rażące naruszenia przepisów zdecydowanie częściej zdarzają się w branży produkcyjnej, najczęściej w dużych przedsiębiorstwach (powyżej 250 zatrudnionych). Z deklaracji respondentów wynika jednak i to, że większe zakłady bardziej dbają o organizację i zakres szkoleń BHP niż przedsiębiorstwa małe lub mikro.

Pół miliona


Jednak nie dla każdego ZUS przeznacza pół miliona złotych. Może je otrzymać tylko duża firma zatrudniająca powyżej 250 osób, a ta kwota może stanowić jedynie 20% budżetu całego przedsięwzięcia, podnoszącego bezpieczeństwo w przedsiębiorstwie. 
Na podobnych zasadach średnia firma zatrudniająca od 50 do 249 osób może otrzymać 340 tys. zł, stanowiących 60% budżetu przedsięwzięcia. Natomiast mała firma, która zatrudnia do 49 osób, otrzyma 210 tys. na realizację 80% wartości podjętych działań. Mikroprzedsiębiorstwo, w którym pracuje do 9 osób, może liczyć na 140 tys. zł, które muszą mu wystarczyć na realizację 90% przewidywanych działań. 
Te pieniądze można wykorzystać na dofinansowanie działań doradczych albo inwestycyjnych lub na jedno i drugie. Projekty inwestycyjne powinny dotyczyć przede wszystkim bezpieczeństwa technicznego, czyli rozwoju, modyfikacji i usprawnienia stanu technicznego maszyn, urządzeń oraz systemów i środków ochronnych. Natomiast projekty doradcze powinny przewidywać wdrażanie koncepcji mających na celu poprawę zarządzania BHP. Projekty inwestycyjno-doradcze mają w sobie łączyć opisane powyżej działania. 

Na co?


Dla przedsiębiorców może to być szansa realizacji projektów inwestycyjnych, poprzez które możliwe jest otrzymanie dofinansowania na działania wymagające często znaczących środków finansowych. Choć ich szczegółowa lista znajduje się na stronie ZUS, to warto tutaj wymienić takie działania, jak pomiary stężeń i natężeń czynników szkodliwych i uciążliwych, występujących w miejscu pracy, które służyć będą ocenie skuteczności działań inwestycyjnych, ocenie ryzyka zawodowego czy dokonaniu doboru środków ochrony indywidualnej. Pamiętać trzeba przy tym, że pomiary muszą wykonać akredytowane laboratoria. Można także przeprowadzić analizę i ocenę ergonomiczności miejsc pracy, wykonać ocenę bezpieczeństwa maszyn i instalacji technicznych czy opracować projekt techniczny środków ochrony zbiorowej. Te...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy