Dołącz do czytelników
Brak wyników

Co dziesiąta wysyłka to pomyłka

Baza wiedzy | 10 czerwca 2021 | NR 5
0 85

Jak nie zablokować wysyłek e-sklepu? Kiedy warto pomyśleć o zewnętrznej firmie, która kompletuje przesyłki, pakuje je czy etykietuje? W jaki sposób organizują wysyłki małe, średnie i duże e-sklepy? W tym artykule prezentujemy sprawdzone przez polskie e-sklepy sposoby na uniknięcie błędów w wysyłce czy pomyłek na fakturach. Pochodzą one z „Ogólnopolskiego Badania Rynku E-commerce”.

Jakie korzyści daje insertowanie własnych ulotek reklamowych ? Choć można odnieść wrażenie, że rynek przywykł już do kupowania prezentów bożonarodzeniowych, zlecania zamówień walentynkowych czy też innych okazjonalnych towarów ze znacznym  wyprzedzeniem, to jednak przedstawiciele sklepów internetowych wciąż dwoją się i troją, aby ze wszystkimi wysyłkami zdążyć na czas, np. w dniu darmowej wysyłki czy podczas specjalnych promocji. Na podstawie zebranych odpowiedzi można stwierdzić, że problem  tkwi nie w natłoku transakcji, ale w zamówieniach niestandardowych, które wymagają kompletacji przesyłek. A kompletacja, jak wszędzie, ma dwie wady – jest droga i czasochłonna. Jak radzą sobie z nią e-sklepy w Polsce?

 


Okazuje się, że 86% badanych sklepów kompletuje przesyłki w oparciu o własne moce przerobowe (warunkiem udzielenia odpowiedzi na to pytanie była wcześniejsza negatywna odpowiedź na to dotyczące korzystania z usług operatora logistycznego). Tylko 8% zleca tę czynność firmom zewnętrznym i tyle samo korzysta z obu opcji jednocześnie. Zewnętrzna firma wchodzi w grę w przypadku 3% badanych sklepów, najczęściej tych, które funkcjonują na rynku dłużej niż 5 lat, a sklep internetowy nie jest ich głównym kanałem sprzedaży. Co ciekawe, ci ostatni wcale nie uciekają się do korzystania ze wsparcia firm zewnętrznych w okresach tzw. boomów sprzedażowych. Motywacją do podjęcia takiej decyzji jest konieczność realizacji szczególnych zamówień, które przerastają wewnętrzne możliwości sklepu.

 


Czy zatem można zaryzykować stwierdzenie, że tzw. boomy zakupowe to fikcja wymyślona przez sprzedawców po to, by zachęcić klientów do dokonania wcześniejszego zakupu? Chyba jednak nie do końca. E-sprzedawcy przyznają, że świadomość klientów rośnie i rzadko zdarza się, aby przychodziły zamówienia do zrealizowania „na już”. Wtedy króluje odbiór osobisty, a sprzedawca jest dobierany przez klienta pod kątem jego bezpośredniego sąsiedztwa. Z drugiej strony, jeszcze przed sezonowymi zwyżkami sprzedaży e-sklepy przygotowują się do nawału zamówień, wyposażając magazyn w większy asortyment i szkoląc pracowników, którzy sprawnie przejdą przez kilkutygodniowy natłok zleceń bez zbędnych zwrotów. A te w przypadku przeciętnego e-sklepu zdarzają się raz na 10 przesyłek. To całkiem sporo. Niecałe 2% badanych sklepów ze zwrotami ma do czynienia rzadziej.

 


Problem jest więc istotny i godzi zarówno w klienta, który nie otrzymuje zamówionego towaru, jak i w sklep, który traci uznanie i naraża się na negatywne komentarze. Nie ma bowiem żadnej różnicy, czy sklep jest duży, czy mały, w jakiej branży działa czy też jak długo jest na rynku. Wszyscy mylą się tak samo, bez względu na to, czy kompletują przesyłkę sami, czy też z pomocą firmy zewnętrznej. To dlatego sprzedawcy sugerują w przypadku bardzo niestandardowych, wieloelementowych zamówi...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy