Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dlaczego szaman nie jest lekarzem, czyli jak zapobiegać stratom

Baza wiedzy | 14 czerwca 2021 | NR 1
0 143

Czym jest strata? Poszukując definicji straty, najczęściej mamy do czynienia z jej rachunkowym pojęciem jako ujemnym wynikiem. Jednak zapobieganie stratom magazynowym i stratom w produkcji nie zawsze wykazywane jest jako wynik. Co więcej, starty najczęściej mylone są z kosztami. Dlatego budując strategię zapobiegania stratom w przedsiębiorstwie, mówimy, że strata to koszt, którego można uniknąć. Czy jest to duży problem dla firm logistycznych i magazynowych? Z moich obserwacji wynika, że stanowi on istotny procent końcowego wyniku kontaktu, ponieważ najczęściej się straty bagatelizuje.

O czym myślimy, mówiąc o stratach? Chyba najczęściej o:
 kradzieżach,
 zniszczeniach w procesie,
 celowych zniszczeniach,
 niegospodarności,
 wypadkach przy i w pracy,
 niedocenianiu wartości informacji.
Kradzieże to istotny ubytek w wartości KAŻDEGO przedsiębiorstwa – wg badania przeprowadzonego wśród przedsiębiorców przez towarzystwo ubezpieczeniowe Euler Hermes i Uniwersytet Szczeciński, w latach 2009-10 w 77 proc. firm ujawniono nadużycia dokonane przez pracowników. Wśród nich aż 43 proc. stanowiły kradzieże, a 23 proc. przywłaszczenia (np. wykorzystywanie samochodów służbowych do prywatnych celów). Prawie 80 proc. poszkodowanych przedsiębiorstw straciło przez nieuczciwych pracowników kwoty poniżej 50 tys. zł, a 15 proc. – od 50 do 100 tys. zł (Tygodnik POLITYKA  – nr 39 (2826) z dnia 2011-09-21; s. 36-39). Powinniśmy raczej założyć, że jeśli ktoś jest nieuczciwy, to przyda mu się wszystko: „od długopisów, tonerów, papieru do drukarek, aż po poufne dokumenty, bazy danych i programy komputerowe. Badania CBOS pokazują, że powszechne jest także korzystanie z mienia firm do celów prywatnych – z firmowych telefonów, firmowego papieru czy faksu korzysta w ten sposób aż 22 proc. pracowników” („Polityka” – nr 48 (2835) z dnia 2011-11-23; s. 103) A mimo to często zdarza mi się słyszeć: „U nas kradzieże nie występują, nie mamy strat”. Jakże to mylne nastawienie.

 

Norbert Bogucki
Ekspert bezpieczeństwa przemysłowego i magazynowego, autor Programu Zapobiegania Stratom, autor Audytu Bezpieczeństwa opartego o międzynarodowe Normy ISO 28000, TAPA, AEO oraz audytor wewnętrzny ISO 28000, ISO 27001, ISO 31000, TAPA.


Kiedy można spodziewać się kradzieży? Wg cytowanego badania, kradnie się prawie wszystko. ”Wielu ludzi nie dopuszcza do siebie myśli, że wyniesienie z pracy papieru czy używanie bez zgody pracodawcy służbowego samochodu do prywatnych celów jest kradzieżą. Akceptacja takich zachowań, obserwowanie ich wokół i przyzwyczajenie powodują, że są one traktowane jako coś normalnego. Kiedyś kucharka otwarcie opowiadała mi, swojemu przełożonemu, jak wynosi do domu żywność z restauracji, bo za wynagrodzenie trudno się jej utrzymać” (tamże). Istotne jest zatem społeczne przyzwolenie i chodliwość towaru. Termin ten wykorzystuję najczęściej, by wykazać, że nawet jeśli ktoś nie chce wykradać bułek z piekarni, bo ich późniejsza sprzedaż będzie nastręczała trudności, to już alkohol używany w produkcji czy ziarna dyni będą towarem znacznie bardziej chodliwym, bo łatwiejszym do zbycia.
Innymi stratami, którym można zapobiegać, są zniszczenia w procesie (magazynowania, konfekcji, montażu itp.) oraz celowe zniszczenia, mające cechy sabotażu. Stratami w procesie zajmuje się metodologia LEAN, więc nie będę poświęcał temu miejsca, natomiast skala zniszczeń celowych zaskoczyła mnie i myślę, że powinniśmy o nich myśleć w każdej firmie. 
Zasada jest prosta: jeśli powstają starty spowodowane zniszczeniem (zalaniem, zgnieceniem), to kierownictwo z czasem się do tego przyzwyczai i pewien poziom umieści w budżecie jako koszt. Ważne jest wtedy tylko, by nie przekroczyć budżetowanego pułapu, ponieważ wówczas ktoś się tym zainteresuje i opłacalne okaże się zapobiec ich powstawaniu. Jeśli jednak procent założonych strat jest niższy od budżetowanego, przedmioty nie są niszczone, często tylko zgłaszane jako zniszczenie i wynoszone przez pracowników, jako niepełnowartościowe. Znam przypadki, kiedy cała procedura likwidacji magazynu takich „zwrotów” była realizowana przez trzyosobową komisję, raportującą do zarządu firmy zniszczenie i protokół likwidacji, podczas gdy większość przedmiotów została sprzedana na zewnątrz za procent wartości. Kilka lat temu prowadziliśmy pewien projekt, gdzie z powodu zalania przez dziurę w przeciekającym dachu firma ponosiła kilkudziesięciotysięczne starty miesięcznie. Dopiero wymiana kierownika magazynu zlikwidowała „zalania” z dnia na dzień.
Niestety najczęściej czytając o podobnych zdarzeniach, zakładamy, że u nas one nie wystąpią. To również może być złudne odczucie.
Od roku mam przyjemność proponować Program Zapobiegania Stratom i zauważyłem pewną barierę, niechęć do przyznania się nawet osób decyzyjnych, że w firmie powstają straty. Sądzę, że ma to związek z postrzeganiem wizerunkowym, czy jednak nie lepiej przygotować się do zapobiegnięcia stracie niż zaprzeczać jej istnieniu? 
Dlaczego tak trudno zlikwidować straty?  Myślę, że możemy wyróżnić cztery główne przyczyny powstawania niezamierzonych kosztów:
 Z góry zaprzeczamy ich istnieniu;
 Ni...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy