Dołącz do czytelników
Brak wyników

Inwestycyjny pęd za wszelką cenę?

Baza wiedzy | 22 czerwca 2021 | NR 5
0 106

Producenci sorterów ciągle zwiększają ich wydajność oraz liczbę punktów docelowych, które mogą one obsługiwać. Warto się jednak zastanowić, czy ten pęd do jak największej wydajności i wielkości na pewno ma sens w każdej inwestycji.

Sortery zrzutowe stają się coraz popularniejszymi inwestycjami na polskim rynku logistycznym. Pozwalają one rozwieźć towar od jednego bądź kilku punktów wrzutowych do wielu miejsc docelowych. Doskonale sprawdzają się we wsparciu kompletacji zamówień dużych, jednorodnych sieci sklepów odzieżowych, obuwniczych czy z płytami CD i DVD. Oferują duże obniżki kosztów pracy ludzkiej tam, gdzie pojawia się możliwość wprowadzenia kompletacji dwustopniowej (tam, gdzie ten sam towar ma trafić do wielu sklepów). Ponadto sortery można wykorzystywać w sposób niestandardowy, np. do liczenia towaru pochodzącego od nierzetelnych dostawców przed wejściem do magazynu czy do obsługi zwrotów ze sklepów.
Każda ze wspomnianych wcześniej funkcjonalności, zarówno klasyczna, jak i te niestandardowe, osiągają optymalne parametry wydajności przy odpowiednio dużej liczbie stacji zrzutowych. W klasycznej funkcjonalności wspierającej kompletację liczba tych stacji powinna być większa niż liczba obsługiwanych sklepów – trzeba uwzględnić zarówno rozwój sieci, jak i dodatkowe stacje związane z obsługą błędów. W obsłudze przyjęć i zwrotów należy uwzględnić liczbę przyjmowanych indeksów z możliwością skalowania wielkości obrotów. Dzięki zastosowaniu odpowiedniej liczby stacji docelowych proces obsługi towaru przeprowadzany jest w trybie jednorazowego dotknięcia towaru, czyli zapewniającego największą prędkość przepływu towaru i najmniejszą liczbę pomyłek.
Wydawałoby się, że dążenie do jak najszybszego przepływu towaru jest właściwą drogą przy projektowaniu przepływu towaru w czasie planowania nowej inwestycji. W zasadzie tak, gdyby nie jeden aspekt, mianowicie wydajność sortera. Przy odpowiednim ustawieniu miejsc wrzutu osiągnięcie wydajności  10 tysięcy sztuk na godzinę sortowanych w opisywanym urządzeniu nie jest wyjątkowym wydarzeniem. Czyli przy w miarę sensownym ustawieniu pracy w magazynie w ciągu dnia można przerzucić sorterem ponad 100 tysięcy sztuk towaru. Dużo! Znacznie więcej niż nawet bardzo duża sieć sklepów jest w stanie obsłużyć.
Skoro wydajność sortera jest taka duża, może powinno się zaplanować, że będzie pracował on tylko jedną bądź dwie godziny dziennie? To oczywiście dobre rozwiązanie, obciążone jest jednak pewną wadą. Jest nią bezruch maszyny. Każdego inwestora boli serce, gdy urządzenie kupione za ciężkie pieniądze przez większość czasu stoi nieużywane. Taki brak wykorzystania przekłada się na wydłużenie okresu zwrotu z inwestycji, który w przypadku sortera i tak nie jest zbyt krótki.
W jakim kierunku pójść, aby inwestycja była uzasadniona finansowo lub biznesowo? Można rozważyć cztery działania, które zwiększą wykorzystanie sortera bądź uzasadnią długie okresy jego przestojów w przekroju dziennym. Pierwszym, najbardziej oczywistym, jest zwiększenie zapotrzebowania na pracę sortera. Najprostszym rozwiązaniem jest podjęcie się przerobowego sortowania towarów. Tu często pojawia się jednak blokada związana z podobieństwem procesów biznesowych. Blokada ta pojawia się zarówno po stronie potencjalnego dostawcy usług, jak i klienta. Jeśli towar, który byłby usługowo „sortowany”, jest podobny do naszego, oznacza to, że mamy do czynienia z konkurencją. Sorter zazwyczaj kupuje się po to, by osiągnąć przewagę konkurencyjną. Jeśli sprzedamy usługę konkurencyjnej firmie, to zaprzepaścimy szansę inwestycji mającej zapewnić przewagę. 
Oczywiście problem pojawia się też po stronie potencjalnego usługobiorcy. I nie chodzi o to, że wykonując usługę dla konkurencyjnej firmy, poznamy dokładnie asortyment konkurenta. Znacznie większym problemem jest to, że właściciel sortera może poznać dokładnie obroty firmy z podziałem na poszczególne indeksy, a to jest już ważną informacją, która nie powinna wychodzić poza właściciela procesu.
Można oczywiście spróbować podjąć się outsourcingu sortera dla istotnie różnego towaru. Jest to dobry pomysł, który ma jednak wady techniczne. Otóż sorter jest dość dokładnie przystosowywany w czasie budowy i instalacji do rodzaju towaru, który obsługuje. Proste przestawienie się na inny towar nie jest możliwe. Oznacza to, że bardzo trudno na jednym sorterze obsłużyć jednocześnie buty, odzież i np. płyty CD i DVD. Tak więc pomysł podzielenia...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy