Dołącz do czytelników
Brak wyników

Widlak bez zagrożenia

Baza wiedzy | 8 czerwca 2021 | NR 4
0 91

Zaprojektowanie wózka zaspokajającego zarazem potrzebę bezpieczeństwa, jak i wydajności jest zadaniem niełatwym. Szczególnie wtedy, gdy przed konstruktorami stoi wyzwanie stworzenia pojazdu szybkiego, dynamicznego i zwrotnego a zarazem nie stwarzającego zagrożenia dla operatora, otoczenia i przewożonego ładunku. 

Praca operatora wózka widłowego to zawód wymagający niezwykłej precyzji i sporej odpowiedzialności. Niestety, coraz częściej w magazynach dochodzi do wypadków śmiertelnych głównie z winy człowieka. Samo ukończenie kursu na obsługę tych maszyn nie gwarantuje ich operatorom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Skalę ludzkiej zawodności potwierdzają badania przeprowadzone przez firmę Still. Od 2006 roku do najczęstszych wypadków śmiertelnych podczas używania wózków widłowych dochodziło w wyniku wywrotki (32,30%), najechania lub przejechania (19,79%) oraz przygniecenia (18,50%). Ich główną przyczyną był błąd operatora spowodowany pośpiechem, presją czasu, nieumiejętnością obsługi pojazdu lub brawurą. Nie dziwi więc fakt, że na rynku pojawia się coraz więcej widlaków wyposażonych w systemy i komponenty, służące poprawie bezpieczeństwa i efektywności pracy. 
– Ze względu na bardzo restrykcyjne przepisy w Niemczech wózki widłowe Jungheinrich są wyposażane w różne systemy mające zapewnić bezpieczeństwo operatorowi, ładunkowi i wózkowi. Są to m.in. systemy wspomagające pracę operatora, profil kabiny operatora, daszek ochronny z odporną na uszkodzenia szybą, panoramiczny maszt, nisko położony środek ciężkości itd., itp. – informuje Nina Jędrzejewska, szefowa marketingu Jungheinrich Polska Sp. z o.o.

 

Grzegorz Nowak
kierownik ds. utrzymania ruchu DHL Express (Poland)
Oczekujemy elastyczności
Z naszej strony jako użytkownika najważniejsze są systemy, które podnoszą bezpieczeństwo ludzi i transportowanego towaru. Wszelkie układy kontroli trakcji, przechyłu i prędkości maszyn oraz kontroli masy i położenia ładunku mają kluczową rolę dla bezpieczeństwa naszych pracowników. Należy podkreślić także znaczenie rozwiązań służących kontroli i zarządzaniu flotą. Systemy te zapewniają bezpieczeństwo dla używanych przez nas wózków i ciągników. Montowane one są przez producentów lub przez wyspecjalizowane firmy współpracujące z producentami. Systemy te zapewniają monitoring pracy danej maszyny (wózka, ciągnika itp.), rejestrując parametry pracy, np. czas, przebyty dystans czy sposób użycia (np. jazda bez ładunku). Reagują  też na wszystkie działania nieprawidłowe, takie jak kolizje czy próby nieautoryzowanego użycia. Można z ich pomocą monitorować np. proces ładowania akumulatorów, którego prawidłowość ma wpływ na żywotność baterii. Systemy zarządzania flotą znacznie podnoszą bezpieczeństwo sprzętu oraz zwiększają odpowiedzialność użytkowników, przez co zmniejszają się koszty użytkowania floty. Rozwój komunikacji bezprzewodowej, możliwość skomunikowania się on-line z daną maszyną, odczytanie lub zmiana jej parametrów w czasie pracy, określenia pozycji GPS czy automatyczne raportowanie o awariach lub zaprogramowanych zdarzeniach może znacznie ułatwić proces zarządzania i korzystania z floty transportu wewnątrzzakładowego. Oczekiwania te odnoszą się oczywiście do jak największych możliwości systemu, jego „plastyczności” w dostosowaniu do potrzeb użytkownika w zakresie konkretnej  maszyny oraz danych, które chce on otrzymywać po jego zaimplementowaniu.

 

Centrala zarządzania 


Kabina wózka widłowego powinna dawać operatorowi poczucie komfortu pracy, zapewniając mu przy tym pełną widoczność i kontrolę nad widlakiem.
– Przede wszystkim kabina powinna być ogrzewana, z zamontowaną na stałe tylną szybą, która zwiększy widoczność operatora. Zielone przeszklenie chroniące przed wysoką temperaturą to kolejne rozwiązanie stosowane bardzo często w widlakach. Dodatkowo szybę dachową powinno się wykonywać ze szkła, które w razie uderzenia nie rozpryśnie się na kawałki, tylko zamortyzuje uderzenie – wylicza Szymon Smal, regionalny dyrektor handlowy Still Polska Sp. z o.o.
Łukasz Lis, Product Manager w Linde Material Handling Polska Sp. z o.o., informuje, że zadania stworzenia bezpiecznych i ergonomicznych maszyn podjęli się też inżynierowie Linde.
– Wnętrze kabiny w wózkach Linde zaprojektowane zostało we współpracy z Uniwersytetem z Monachium i jest regularnie kontrolowane pod względem wymogów operatorów. Wymiary każdego elementu zostały skrzętnie przeanalizowane i dobrane do potrzeb. Efektem tego jest regulowany fotel, podłokietnik i kolumna kierownicy, które sprawiają, że każdy operator, bez względu na wzrost czy wagę, po chwili regulacji czuje się komfortowo i wygodnie. Podłokietnik wraz z dżojstikami umożliwia operatorowi pełną kontrolę nad funkcjami masztu, z dokładnością co do milimetra – przekonuje Łukasz Lis.

 

Cofanie sygnalizowane
Jedną z ostatnich nowości dotyczących bezpieczeństwa jest wprowadzony i opatentowany przez Linde system BlueSpot, którego zadaniem jest świetlne sygnalizowanie obecności cofającego się wózka. Efekt pracy BlueSpot jest taki, że zanim wózek wyjedzie z regału, najpierw pojawia się wyraźny niebieski punkt na posadzce sygnalizujący o zbliżającej się maszynie. W odróżnieniu od konwencjonalnych „kogutów” BlueSpot sygnalizuje odległość i kierunek jazdy zbliżającego lub oddalającego się pojazdu.
Łukasz Lis
Product Manager w Linde Material Handling Polska Sp. z o.o.


Obecnie w wyposażeniu wózków widłowych nie może zabraknąć pasów bezpieczeństwa. Ich głównym zadaniem, podobnie jak w przypadku samochodów, jest zatrzymanie operatora na fotelu w chwili nawet najmniej groźnego wypadku. Pasy sprawdzają się przede wszystkim w pojazdach, które nie mają zamykanych kabin. Ale jak wynika ze statystyk, rozwiązanie to jest często ignorowane przez operatorów. Aby temu zaradzić, stosowane są różne metody zachęcenia ich do korzystania z pasów. Jednym z ciekawszych jest oferowany przez firmę Still pas Easy Belt. Jego zamontowanie w wózku sprawia, że sterowanie wózkiem bez zapiętych pasów staje się bardzo niewygodne. W pozycji nie zapiętej Easy Belt przechodzi w poprzek kabiny. 

 

Wózek przyszłości

Interesujące rozwiązanie w zakresie systemów bezpieczeństwa operatora wprowadzono w innowacyjnym wózku Still, będącym połączeniem sześciu sprawdzonych koncepcji w jednej maszynie. CubeXX wyposażony został w chowaną kabinę, która w razie potrzeby wysuwa się, przekształcając pojazd w wózek widłowy. W zależności od sytuacji podczas użytkowania operator może przyjąć pozycję zarówno siedzącą, jak i stojącą, co zapewnia mu w pełni funkcjonalne miejsce pracy. Ergonomiczne wnętrze kabiny pozwala pracownikowi na dużą swobodę ruchu, dzięki czemu może sprawniej operować wózkiem, szybciej zmieniać kierunek jazdy i obsługiwać przy tym dodatkowe urządzenia. W modelu cubeXX zastosowano system automatycznej identyfikacji kierowcy. Chip, który można wszyć np. w ubranie, rozpoznaje danego operatora i przystosowuje pojazd do jego indywidualnych potrzeb. Umożliwia to kontrolę dostępu, automatyczne dopasowanie fotela, wybór odpowiedniego języka menu lub specjalny program jazdy dla początkujących kierowców. W ten sposób interfejs w każdym przypadku pozwala na optymalne korzystanie z pojazdu konkretnym osobom. Praca siedząca znacznie obciąża kręgosłupy operatorów wózków widłowych. W trosce o polepszenie ich komfortu pracy w modelu cubeXX zamontowano wygodny i ergonomiczny fotel, który można obracać o 180°. W każdym momencie gwarantuje to użytkownikowi dobrą widoczność, zmniejszając ryzyko kolizji. Ponadto na jego bocznym oparciu umieszczony został dżojstik, którym można sterować różnymi podstawowymi funkcjami wózka. Dodatkowo operator ma do dyspozycji dotykowy wyświetlacz do obsługiwania pozostałych komponentów.

 

Płynne manewry


Konstruktorzy Linde wzięli pod uwagę fakt, iż wprawny operator wykorzystuje dwie funkcj...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy