Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jakość nie zna przypadku

Baza wiedzy | 25 czerwca 2021 | NR 1
0 165

O tym, jak polski producent rozwiązań magazynowych z sukcesem realizuje kolejne projekty za granicą i dlaczego stał się ważnym partnerem sieci handlowych z Krzysztofem Marszałkiem, prezesem zarządu Europa Systems Sp. z o.o., rozmawia Magdalena Libiszewska.

Ponad 20 lat działalności Europa Systems w obszarze automatyzacji transportu wewnętrznego zaowocowało pokaźnym gronem klientów w Polsce, ale przede wszystkim za granicą. Produkty i projekty z podszczecińskiego Żabowa są dostępne już w 35 krajach. Największa ich liczba przypada na mocno konkurencyjny i rozwinięty technologicznie rynek niemiecki. Co przyciąga klientów do Państwa?
Po pierwsze, utrzymujemy dokładnie tak samo wysoki standard wykonania naszych systemów, jak europejscy dostawcy. Zarówno pod względem jakości maszyn, urządzeń oraz komponentów, z których produkujemy, jak i automatyki – najnowszych dostępnych technologii na świecie.
Po drugie, jesteśmy dużo bardziej elastyczni niż nasi zachodni konkurenci, szczególnie jeśli chodzi o zmiany w trakcie trwania projektu. Zdarza się to dość często – nie jesteśmy tacy „sztywni” jak niemieccy producenci, zmiany nie są tak drogie, ale przede wszystkim wykonujemy je bardzo szybko – od ręki. Korzyścią dla naszych klientów są krótsze przestoje w procesie technologicznym, a w konsekwencji zyskujemy oszczędność czasu i pieniędzy.
Co ważne, nasze rozwiązania są stworzone z myślą o przyszłych użytkownikach – zarówno pod kątem wytrzymałości i technologii, jak i wygody użytkowania i serwisowania. Przewidujemy, że będą działać co najmniej 20 lat. Projektując dedykowane rozwiązanie, uwzględniamy specyfikę klienta, czyli: ludzi obsługujących system – ich przyzwyczajenia, możliwości adaptacji nowej technologii, wiek zespołu pracowników; warunki pracy i położenie geograficzne – wszystko to ma istotne znaczenie dla serwisu posprzedażowego.
Europa Systems z dumą wysyła swoje produkty w najdalsze zakątki świata. Znamy jakość naszych systemów, projektujemy je i wdrażamy. Nie mamy problemów językowych, proceduralnych, czy ze specjalnymi wymaganiami pod kątem norm i certyfikatów. Nasze rozwiązania są często elementem większej całości. Jako dostawca linii przenośników dla generalnych wykonawców, takich jak np. Krauss-
Maffei Berstorff, obsługujemy 5 kontynentów. Jesteśmy wiarygodnym partnerem zarówno pod kątem technologii, jak i biznesu. Zrozumienie klientów jest dla nas kluczowe, dlatego do nas wracają.


Z perspektywy globalnej mamy do czynienia z trendem automatyzacji procesów produkcyjnych i systemów logistyki wewnętrznej. Jak przekłada się to na technologiczne zmiany w produktach, które chcą otrzymywać klienci, ich zaawansowanie, a tym samym na cały proces projektowy i produkcyjny w Europa Systems?
Posiadamy jeden z najnowocześniejszych zakładów produkcyjnych w Europie i mamy blisko 40-osobowy zespół projektowy. Myśląc o postępie technologicznym, w części mechaniki produkcyjnej nie zmienia się to tak szybko. To, że mamy nowoczesne lasery i obróbkę 3D, daje nam technologiczną przewagę – szybkie i bardzo dokładne wykonanie urządzeń, dużą powtarzalność. Bardzo rozwinęła się technika sensorów. To postęp w automatyzacji linii przenośników i transporcie wewnętrznym. Kiedyś czujniki nie widziały czarnych elementów. Obecnie jesteśmy w stanie dużo dokładniej i szybciej pokonywać drogę, która wcześniej obarczona była błędami.
Idąc z duchem czasu, staliśmy się „eko”, co ma znaczenie dla naszych klientów i ostatecznych odbiorców – odchudziliśmy nasze urządzenia, potrzebujemy o 25% mniej stali, aby je wyprodukować. To sprawia, że jesteśmy bardziej przyjaźni dla środowiska. 
Nowe technologie spowodowały zmiany jakościowe (przede wszystkim skrócenie cyklu produkcyjnego), ale podstawowa funkcjonalność naszych systemów transportu wewnętrznego pozostaje ta sama – towar ma się niezawodnie przemieścić z punktu A do B.

Mając w tle rynek europejski, jak Pana zdaniem zaawansowany jest proces automatyzacji procesów magazynowych w Polsce? Jak podchodzą do niej firmy działające globalnie, mające właśnie u nas swoją produkcję bądź centra dystrybucji, a jak rodzimi przedsiębiorcy?
Czym firma polska różni się od zachodniej? Trudno mi się do tego odnieść, ale mając na uwadze naszych klientów, którym dostarczamy urządzenia (m.in. fabrykom opon Bridgestone w Poznaniu i Stargardzie), to tendencja w kierunku automatyzacji procesów magazynowych jest widoczna. Firmy zagraniczne przeznaczają na te procesy bardzo duże nakłady finansowe. Dzięki temu zyskują większą wydajność, elastyczność, lepszą precyzję, krótszy okres magazynowania, mniejsze uzależnienie od czynnika ludzkiego. Automatyzacja transportu wewnętrznego w procesach produkcji i dystrybucji to przyszłość. Firmy, które jeszcze tego nie zrobiły – już tracą. Optymalizowane są całe procesy, a zwrot z inwestycji pojawia się w ciągu 2,5-3 lat. Automatyzacji doświadczyliśmy też na własnej skórze. Stworzyliśmy magazyn blach, który obecnie nie tylko wykorzystujemy na nasze własne potrzeby, ale również sprzedajemy jako gotowe rozwiązanie kolejnym klientom.
Automatyzacja to proces, który dotyczy każdej branży, w każdym kraju. Możemy pochwalić się tym, że...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy