Dołącz do czytelników
Brak wyników

Morze oszczędności?

Baza wiedzy | 15 czerwca 2021 | NR 3
0 40

Magiczne słowo „optymalizacja” robi zawrotną karierę w magazynie. Wielu właścicielom i najemcom powierzchni magazynowych wydaje się, że jeśli budynek magazynu jest nowo wybudowany, to jest on także energooszczędny. Nic bardziej mylnego. Przekonali się o tym ci, którzy samodzielnie zadbali o optymalizację funkcjonowania magazynu – nowego lub starego – i uzyskali z tego powodu wymierne oszczędności. Składa się na nie co najmniej kilka elementów, z których zasadnicze jest indywidualne dostosowanie poboru energii do potrzeb konkretnego użytkownika.

W minionym roku co trzecia mała i średnia firma w Polsce podjęła działania w celu obniżenia wydatków na energię, a najczęściej stosowaną przez nie metodą była analiza zużycia energii, która miała na celu zoptymalizowanie procesów. Zdecydowała się na nią co dziesiąta firma. Jednak umowa z dystrybutorem to tylko część układanki, która powinna być dopasowana dopiero po przeprowadzeniu audytu efektywności energetycznej, który rozpoczyna się od monitoringu pracy wszystkich urządzeń w magazynie: od biurowych przez systemy oświetleniowe po systemy ładowania akumulatorów wózków widłowych.
Oszczędności, jakie można osiągnąć dzięki tym działaniom, sięgają od 80% przy modernizacji oświetlenia do 10% przy zmianie sposobu ładowania akumulatorów. Suma korzyści użytkownika może być wyliczona jedynie indywidualnie, w zależności od profilu działalności magazynu.
W skład kosztów utrzymania magazynu wchodzi koszt jego obsługi, utrzymanie budynku i jego infrastruktury oraz utrzymania wyposażenia i sprzętu, w tym wózków widłowych.
Audyt efektywności energetycznej pozwala na zidentyfikowanie potencjalnych oszczędności w dwóch ostatnich składnikach, na poprawienie efektywności funkcjonowania urządzeń i instalacji i rozwiązań technicznych wpływających na oszczędność energii.
Nowoczesne liczniki, takich firm jak Sabur, Apator czy Astor, stosowane w audycie (i później) pozwalają kontrolować nie tylko samo zużycie energii elektrycznej, ale także takie parametry poboru, jak przepływy, moc czynną i bierną oraz natężenie w określonych przedziałach czasowych. Dane widoczne na interfejsach liczników połączonych w sieć i wpiętych w zakładowy intranet trafiają do centrum obróbki danych, gdzie podlegają zbiorczemu opracowaniu i przedstawiane są w formie graficznej.

Smart i już


Teraz jest pora na działanie, ponieważ zastosowanie inteligentnych liczników może wspomagać realizację koncepcji smart grid połączoną ze smart meteringiem, które umożliwiają przede wszystkim komunikację zwrotną w systemie elektroinstalacyjnym budynku powiązanym z siecią teleinformatyczną w jedną całość. Dzięki inteligentnym licznikom system smart grid pomaga zarządzać energią w budynku tak, by trafiała ona we właściwym czasie tam, gdzie jest na nią największe zapotrzebowanie, wskazując zarazem jego punkty szczytowe. Jest to istotne np. w procesie ładowania akumulatorów, gdzie zapotrzebowanie na energię może gwałtownie wzrastać po zakończeniu pracy kolejnych zmian, gdy wiele wózków naraz wymaga doładowania. 
System kontroli (smart metering) składa się z warstwy sprzętowej (liczniki) i programowej pozwalającej również na wychwycenie wyjątkowo energochłonnych urządzeń i określenie swego zapotrzebowania na energię, co umożliwia negocjacje z jej dostawcą.
Zintegrowany system zarządzania energią pozwala na osiągnięcie do 20% oszczędności energii, które biorą się z dwóch źródeł: zlikwidowania nadmiernie energochłonnych urządzeń i optymalizacji jej zużycia. Straty generuje przecież także niedopasowana taryfa czy zamówiona moc, która może być przekraczana lub niewykorzystywana. Zmiana taryfy może przynieść oszczędności finansowe, ale nie jest to jeszcze obniżenie faktycznego zużycia energii obliczanego w ilości kilowatów. By taki efekt osiągnąć, czasem trzeba również przeorganizować procesy logistyczne w całym magazynie, do czego dobrym punktem wyjścia może być właśnie smart metering, tym bardziej że zapotrzebowanie na energię wzrasta wraz z liczbą kolejnych urządzeń przyłączanych do systemu, a jak podają statystyki, na każde trzy jednostki energii wytworzonej w elektrowni zaledwie jedna dociera do punktu jej zużycia, czyli gniazda elektrycznego w magazynie. Stąd konieczność skupienia się na „negawatach”, czyli rozpływających się w sieci niewykorzystanych megawatach, za które płacą firmy i konsumenci.


Jasność diody


Tradycyjny system oświetlenia magazynu to dziś 70% kosztów zużytej w nim energii, jest więc oczywistością, że na nim skupiają się działania oszczędnościowe zarówno producentów oświetlenia i systemów sterowania nim, jak i samych użytkowników.
Dlatego często system ten wymieniany jest w całości na systemem opartym na diodach LED, który jest tańszy w eksploatacji o 60-80%, choć i w standardowym układzie wykorzystującym np. lampy sodowe i metalohalogenkowe tkwią oszczędności umożliwiające obniżenie kosztów ich eksploatacji nawet od 40 do 70% i zmniejszenie o 70% kosztów konserwacji. 
Jest to możliwe dzięki zastosowaniu systemów pozwalających na zdalne sterowanie oświetleniem i programowanie takich funkcjonalności, jak np. zmiana natężenia w zależności od warunków pracy. System, jaki proponuje np. firma Columbus, zmniejsza natężenie oświetlenia w części hali, w której nie odbywa się praca, a rozświetlone zostają rejony, gdzie pracują ludzie.
Dodatkowo do sterowania wykorzystuje się czujniki ruchu, które reagują na pojawienie się ludzi i wózków widłowych, a są odporne na zakłócenia wywołane ruchami mas powietrza. Możliwe jest także tworzenie sektorów sterowanych indywidualnie.
Druga możliwość to stopniowa modernizacja typu oświetlenia magazynowego, podczas której dokonuje się systematycznego upgrade’u energooszczędnych opraw oświetleniowych. Będą to np. adaptery do zamiany świetlówek T8 na T5 w starych oprawach, które mają umożliwić oszczędzanie energii przez najbliższych kilka lat. Ma to o tyle uzasadnienie, że odbywa się znacznie niższym kosztem niż wymiana całego systemu oświetleniowego na LED, a do tego na rynku pojawiają się kolejne nowinki techniczne i informacje o zaletach lamp indukcyjnych, które są tańsze o ok. 40% od LED i dają światło bliższe dziennemu. Mówi się też o technologiach lamp ksenonowych i siarkowych o wysokiej wydajności świetlnej, dzięki którym ktoś, kto nie spieszy się z modernizacją, będzie mógł przeskoczyć jedną epokę oświetleniową.

LED w skali


Jak na razie technologia LED nie tylko zmniejsza koszty energii, ale dzięki średnio czterokrotnie dłuższej żywotności źródeł światła minimalizuje koszty związane z ich obsługą, co nie jest bez znaczenia w magazynach wysokiego składowania, gdzie oświetlenie umieszczone jest na wysokości 12 m. Dodatkowo często instalowane są czujki ruchu typu PIR, pozwalające na utrzymanie oświet...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy