Dołącz do czytelników
Brak wyników

Bezpieczeństwo

17 marca 2022

NR 1 (Luty 2022)

Odporność na włamania. Jak zarządzać kluczami i zamkami?

0 92

Wiele rozmów z osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo obiektów zaczynam od pytania: „ile kluczy ma pan/pani do swojego obiektu?" Dość często dostaję odpowiedź: „nie wiem". Czasem jednak dojście do tej odpowiedzi wiedzie przez „wiem" i dopiero kolejne pytania doprowadzają do konkluzji, że jednak… „nie wiem".

Bezpieczeństwo – słowo klucz (nomen omen) w dzisiejszym świecie szerokiego spectrum zagrożeń, zarówno naturalnych, jak i będących wyniki działań środowisk przestępczych, jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Potrzeb postrzeganych zarówno z perspektywy pojedynczego człowieka, jak i organizacji biznesowych czy społecznych. I nie ma tu znaczenia status poszczególnych osób czy organizacji. Potrzeba bezpieczeństwa jest więc wartością uniwersalną. A skoro tak, to na osobach (czy podmiotach) odpowiedzialnych za bezpieczeństwo spoczywa obowiązek zabezpieczenia tej potrzeby, przede wszystkim poprzez właściwy dobór zabezpieczeń, ale także poprzez takie działania organizacyjne, które ochronią ten system przed jego degradacją czy wręcz neutralizacją w wyniku działań celowych bądź błędu człowieka.
Jak zatem zapewnić bezpieczeństwo w obiektach, budynkach i obszarach, w których występuje przepływ osób, zwłaszcza o dynamicznym i zmiennym nasileniu? Pytanie to zadają sobie zarówno inwestorzy, zarządcy nieruchomości, jak i security managerowie. Odpowiedzią na nie jest nie tylko instalowanie coraz to bardziej zaawansowanych zamków, ale i wprowadzanie procedur, których stopień skomplikowania także jest coraz większy.

Zabezpieczenia mechaniczne

Od niepamiętnych czasów sztaby, rygle, zasuwy i kłódki stanowiły główne zabezpieczenie przed włamaniem. I w tym względzie niewiele się zmieniło. Doszły co prawda elementy elektromagnetyczne, niewykorzystujące ryglowania tradycyjnego, czyli zwory, ale wciąż trudno wyobrazić sobie podstawowe zabezpieczenie, zamknięcie drzwi, bez mechanicznego rygla. Jego zadanie jest proste i oczywiste – ma zaryglować drzwi. Te zaś – by w pełni wykorzystały potencjał rygla – powinny być wykonane z odpowiedniego materiału, którym najczęściej jest drewno, niekiedy stal, aluminium, tworzywa sztuczne, a nawet kompozyty. Równie ważne są materiały i konstrukcja ościeżnicy oraz – co dość często jest niedoceniane – okucia drzwi. Do tego dochodzi jeszcze konstrukcja zamka, która może podnieść poziom bezpieczeństwa lub… niestety obniżyć.
Jak więc widać, na szczelność obiektu i jego odporność na włamanie, a tym samym na bezpieczeństwo, wpływa naprawdę wiele czynników, a zamek wcale nie jest tu jedynym, ale przyjrzyjmy się zamkom: wszak zamek zamkowi nierówny, a i mechanika coraz częściej ustępuje miejsca elektronice, ale jej nie zastępuje.

Zamki mechaniczne i elektromechaniczne

Zamki dzielimy na wewnętrzne, montowane wewnątrz skrzydła oraz zewnętrzne – instalowane na powierzchni drzwi. Te drugie cieszą się coraz mniejszą popularnością, głównie ze względu na estetykę oraz łatwość niekontrolowanej manipulacji. Zamki montowane wewnątrz skrzydeł nie tylko nie budzą emocji co do estetyki, ale też z reguły są bardziej zaawansowane technologicznie.
Zamki także mają swój podział. Występują jako zamki krótkie, których działanie ogranicza się niestety tylko do środkowej części drzwi, czyli w miejscu ich montażu oraz zamki listwowe montowane na całej długości skrzydła. Zamek listwowy zbudowany jest z wielu, różnych elementów ryglujących, współpracujących ze sobą. Jest nim rygiel główny (w części środkowej) oraz rygle dodatkowe, umiejscowione w kilku punktach skrzydła drzwiowego. Taki układ zapewniający ryglowanie w wielu miejscach, podnosi poziom bezpieczeństwa, zwłaszcza w zakresie technik niszczących, takich jak stosowanie łomu. Mamy wreszcie zamki z ryglowaniem wielopłaszczyznowym mające jeszcze wyższą odporności na włamanie.
Współcześnie obok zamków typowo mechanicznych, a więc ryglowanych za pomocą klamki lub wkładki, coraz bardziej popularne są zamki elektromechaniczne, umożliwiające otwieranie drzwi nie tylko kluczem, ale także różnego rodzaju transponderami, pilotami, klawiaturą numeryczną, czy coraz bardziej popularny urządzeniami biometrycznymi, z reguły skanerem linii papilarnych, a nawet za pomocą aplikacji smartfonowej.

Wkładki bębenkowe mechaniczne i elektroniczne

Drzwi wyposażone w zamki mechaniczne są ryglowane za pomocą klamki i/lub wkładki bębenkowej. Znamy to rozwiązanie od lat. Stosujemy na co dzień. A jego nomen omen kluczowym elementem jest klucz. Klucz, który jest odpowiedzialny zarówno za poziom zabezpieczenia, jak i jego odporność. Klucz zatem powinien być rozwiązaniem wysokiej jakości z technologicznego punktu widzenia (ilość i rodzaj elementów współpracujących z wkładką/zamkiem oraz ilość kombinacji klucza), ale z drugiej strony to właśnie klucz powinien podlegać szczególnej ochronie z organizacyjnego punktu widzenia. Przypuszczam że każdy miał do czynienia z przypadkiem zagubienia klucza. Niekiedy jednak on nie ginie, lecz jest kradziony, a użytkownik z różnych przyczyn nie ujawnia faktu kradzieży. To groźne zjawisko, prowadzące do niewłaściwego zarządzania incydentem (choć pewnie trzeba by powiedzieć: zarządzania niewłaściwym incydentem), doprowadza do funkcjonowania klucza w „drugim obiegu”, sprowadzającym się de facto do nieautoryzowanego dostępu do obiektu. Co więcej, dostępu nie tylko nieautoryzowanego, ale przede wszystkim bardzo trudnego do wykrycia. Jeszcze groźniejszym przypadkiem będzie nieautoryzowane dorobienie klucza, możliwe wobec każdego klucza, a wobec większości kluczy niskiej jakości możliwe bez nabywania kompetencji specjalistycznych, czyli zaawansowanych umiejętności ślusarskich, pozwalających na kopiowanie kluczy. W jednym z niedawnych audytów bezpieczeństwa spotkałem w obiekcie kilkanaście różnych zamków i wszystkie one były bezklasowe. Tym samym do każdego z nich można było dorobić klucz w dowolnym punkcie dorabiania i tak właśnie się działo od wielu lat. Bardziej szczegółowa analiza doprowadziła do wniosku, że jeden klucz dorabiano przynajmniej 14 razy. Przynajmniej, bo dalej nie dało się już sięgnąć pamięcią. Niestety, wszystkie dorobione klucze pozostały w posiadaniu osób, które je użytkowały. Czy w takiej sytuacji można mówić o zamknięciu drzwi?
A więc…

Ile kluczy istnieje do Twoich drzwi?

Inne zagrożenie, związane z niewłaściwym zarządzaniem kluczami, dotyczy zamknięcia drzwi w taki sposób, że nie można ich otworzyć w sytuacji awaryjnej. I znów najczęściej dochodzi do tego w sposób banalny, który zapewne każdy czytelnik miał okazję zaobserwować. Przykładowo: zatr udniamy nowego magazyniera. I co on robi? Wymienia zamek na „swój”. Dlaczego? Bo przecież jako osoba odpowiedzialna materialnie za mienie przechowywane w tym magazynie obawia się nieuprawnionego dostępu. Bo „jego” zamek jest najlepszy, bo… Tych „BO” jest niezliczona ilość. To samo dzieje się w centrach handlowych, gdzie najemcy nagminnie zmieniają zamki. W biurowcach podobnie. Jak więc widać, problem jest powszechny. Konsekwencje takiego postepowania bywają niekiedy dramatyczne. Dowolny alarm pożarowy w takiej sytuacji staje się problemem już na etapie weryfikacji sygnału. Jeszcze gorzej jest, gdy obiekt nie jest wyposażony w sygnalizację alarmu pożaru. Wtedy bowiem pracownik patrolujący teren, jeśli wyczuje woń spalenizny… No właśnie, co robi? Gorzkie doświadczenia pokazują, że najczęściej nie robi nic. To niestety nie koniec problemów wynikających z funkcjonowania tej praktyki, bowiem bardzo często wymieniony zamek funkcjonuje również po zakończeniu pracy przez osobę, które go wymieniła, a więc dochodzi do sytuacji, w której ma ona klucz do tego zamka, i to najczęściej przy zupełnym braku świadomości ze strony kolejnej osoby odpowiedzialnej za to pomieszczenie. Tajemnicze kradzieże, odnotowywane w różnego rodzaju magazynach, dość często są efektem takiego właśnie postępowania.
Jak więc widać, klucz jest tym narzędziem, w którym zagrożenia się kumulują. A skoro tak, to zarówno technologiczne, jak i organizacyjne aspekty zarządzania kluczami nabierają krytycznego znaczenia. I tu właśnie z pomocą przychodzą rozwiązania elektromechaniczne, które mają większe mo...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy