Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trudności niewielkich magazynów, czyli co każdy magazynier wiedzieć powinien

Baza wiedzy | 9 czerwca 2021 | NR 5
0 44

Mniejsze magazyny i ich kłopoty powinny skupić na sobie dużo uwagi badaczy rynku. Śmiem bowiem twierdzić, że obecny stan gospodarki zależy w większym stopniu od jakości organizacji pracy i sposobów dostosowania mniejszych magazynów do ich realnych potrzeb niż w przypadku tych większych. Jednym z powodów, dlaczego tak sądzę, jest to, że właśnie w tych mniejszych zatrudnionych jest znacznie więcej pracowników. Najczęściej są to młodzi ludzie, którym oferuje się byle jaką rzeczywistość pracowniczą z byle jakimi perspektywami wykorzystania ich pomysłowości i zaangażowania. Czy za kilka lat ci już trochę starsi ludzie, dla których taka „bylejakość” będzie normą, zapytają – czy to jest problem?

Z jednej strony mnogość towarów, które obecnie są gromadzone, przechowywane i przetwarzane w magazynach, oznacza duże zindywidualizowanie w ich traktowaniu – chociażby ze względu na ich różne właściwości. Z drugiej strony, od kilkunastu lat trendem jest zarządzanie procesami zgodne z filozofią zapewnienia odpowiedniej jakości, a nie jej kontroli. Tymczasem jeszcze nie tak dawno jedną z największych trudności było opanowanie nowych technologii produkcji wielkoseryjnych. Teraz ciężar tych problemów przeniósł się na harmonijne zaspokajanie potrzeb klientów. Pisząc harmonijne, mam tu na myśli zgrywanie cech produktów (z ich jakością na pierwszym miejscu) i ich dostępności ściśle dostosowanej do najaktualniejszych potrzeb klientów końcowych. Zmiana to ogromna –
przede wszystkim w podejściu do projektowania przedsięwzięć i ich realizacji. Pozostając jeszcze przy zmianach, należy odnotować też zmianę oczekiwań klientów – głównie poprzez wzrost ich świadomości co do konkretnych cech pożądanych przez nich towarów. Wielką rolę odgrywa tu powszechna dostępność różnych źródeł informacji, z internetem na czele. Co jest niezwykle istotne, każde przedsięwzięcie zamierzone jako długotrwałe i przynoszące spodziewane efekty zakłada pozyskiwanie coraz to nowych klientów, utrzymywanie ich oraz zdobywanie ich lojalności. To jest podstawa jego trwania i rozwoju. Jednym z wykorzystywanych tu narzędzi jest tzw. szczupłe zarządzanie, pozwalające na ograniczanie kosztów własnych przedsiębiorstw do minimum i dające gwarancję klientom, że nie płacą za niegospodarność.
Główne zadania stojące przed magazynami spiętymi w łańcuchy (czy częściej już w sieci) dostaw to wzrost możliwości obsługi coraz większej ilości asortymentu magazynowanych w nich towarów, zwiększanie precyzji w kompletowaniu wydań, terminowa realizacja zleceń oraz bezpieczeństwo magazynowanych towarów (np. co do terminów ważności) przy jednoczesnym ograniczaniu powierzchni magazynowej i obniżaniu kosztów robocizny.
Duże magazyny, będące często centrami logistycznymi, mają w założeniach swojej działalności dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań, wyposażenia i systemów nadzorujących przepływ towarów – często dedykowanych właśnie ich konkretnym potrzebom. Są też one nierzadko oddziałami międzynarodowych przedsiębiorstw i korzystają z globalnych zasobów doświadczeń.
Nieco inaczej wygląda sytuacja mniejszych magazynów spełniających potrzeby magazynowania towarów, np. firm importujących i dystrybuujących czy niewielkich producentów, którzy oprócz wyrobów gotowych muszą też magazynować surowce.
Dodać tu należy, że właśnie tych mniejszych magazynów jest z pewnością więcej, a ich łączny udział w globalnym obrocie surowcami i towarami jest nie do przecenienia. Wniosek: jakość ich pracy (a właściwiej – jej efekty) też trudno jest przecenić. Duże rozproszenie mniejszych magazynów i stosunkowo niższy status w hierarchiach firm osób zarządzających nimi nie sprzyja wymianie doświadczeń czy też artykułowaniu ich potrzeb dalej niż do gabinetów zarządów. 
Kierujący tymi magazynami bardzo rzadko mają okazję uczestniczyć w spotkaniach, sympozjach czy bywać na targach poświęconych problematyce magazynowania. Ich nieobecność to zarazem brak ich głosów, a to przekłada się na brak ofert firm specjalizujących się w produkcji wyposażenia czy oprogramowania. Czy jest to utrudnienie? Z pewnością tak. Wiele najlepszych sposobów postępowania (procedur itp.) powstało właśnie na skutek zbierania i wymiany doświadczeń, odrzucaniu niesprawdzających się rozwiązań (akceptacji i rozwijaniu właściwych), podglądaniu, jak robią to inni, racjonalizacji i wymyślaniu całkiem nowych rozwiązań. Najwłaściwsze sposoby przechowywania towarów wynikały zawsze z doświadczeń wcześniejszych pokoleń, z prób i błędów oraz wynalazczości. Dzisiaj jest podobnie. Jedyną różnicą jest tylko ilość zebranych doświadczeń i technologiczne możliwości. W efekcie o obecnych działaniach w największym stopniu decydują wcześniejsze doświadczenia oraz wzrastająca świadomość co do skutków naszego oddziaływania na otoczenie. Magazyn działający bez możliwości wymiany swoich doświadczeń, zapożyczania innych rozwiązań i adaptacji ich do swoich potrzeb jest zdany tylko na siebie. Z własnego doświadczenia i rozmów przeprowadzonych z osobami zarządzającymi w takich magazynach wiem, że wsparcie pracowników ze strony zarządów ogranicza się najczęściej do przeznaczania minimalnych nakładów finansowych, a sprawa szkoleń, rozwoju kadr i dzięki temu wymiany doświadczeń jest mocno zaniedbywana. Czy jest to utrudnieniem w pracy magazynu? Kolejna odpowiedź – tak. Czy można to zmienić? Uważam, że tak i że należy to zrobić. Dużą rolę mogą odegrać tu np. firmy szkoleniowe przygotowujące warsztaty sprzyjające wymianie doświadczeń (np. w ramach dotacji unijnych). Inna grupa firm to te, które oferują np. wyposażenie magazynów, sprzęt hardware oraz rozwiązania software. Idealnym działaniem może być współpraca wszystkich wymienionych firm. Mogą one dokonać wstępnej selekcji magazynów, których działalność jest w dużym stopniu podobna, i stworzyć dla kierujących nimi osób platformę wymiany doświadczeń z perspektywą wypracowania optymalnych rozwiązań. Dlaczego? Podajmy konkretne przykłady:

 

Przykład pierwszy – przeciążony personel

Magazyn działający na powierzchni kilkuset metrów kwadratowych firmy importującej i dystrybuującej towary na terenie całego kraju. Ilość asortymentu to kilka tysięcy referencji od kilku różnych producentów, z ciągle nowymi referencjami w zależności od pór roku (sezonowość) i wycofywanymi, ale jeszcze obecnymi w ofercie firmy starszymi towarami. Na tej powierzchni zlokalizowany jest magazyn główny, strefa przyjęcia dostaw – bez stałego miejsca, strefa etykietowania, strefa zwrotów, miejsce kompletacji, pakowania i gromadzenia gotowych opakowań zbiorczych do wysłania. W wyposażeniu magazynu znajdują się klasyczne regały...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy