Dołącz do czytelników
Brak wyników

W bezpiecznym magazynie ryzyka materializują się jak najmniej dotkliwie

Baza wiedzy | 20 września 2021 | NR 4
0 111

Logistyka magazynowa to poważny biznes. Powaga wynika z jego niezbędności dla prawidłowego funkcjonowania gospodarki, a patrząc mniej globalnie – dla firm korzystających z usług magazynowania zewnętrznego. Odpowiedzialność leżąca po stronie dostawcy usług logistycznych to nie tylko zobowiązania utrzymywania ciągłości dostaw do klienta zgodnie z ustalonymi zasadami. To również ogromne wartości magazynowanego towaru.

Tutaj należałoby uciąć truizmy i przejść do konkretu. Bo rzeczywistość jest taka, że przekonanie o konieczności bezpieczeństwa jest powszechne, bardzo chętnie podnoszone podczas spotkań biznesowych. Bezpieczeństwa magazynu oczekują zarówno klienci, jak i deklarują je operatorzy logistyczni. Jedni i drudzy dość często mają własne działy bezpieczeństwa, zasady korporacyjne wynikające z kultury organizacji w ujęciu globalnym. Często zdarza się, że uczestnicy procesu „ukarani” przez zdarzenia utratą poważnych wartości materialnych wdrażają polityki bezpieczeństwa. 
Pandemia COVID-19 dołożyła do tego procesu dodatkowy element: oczekiwanie uczestników procesu biznesowego trwałości biznesu u innych graczy łańcucha dostaw. Firmy rozsyłają ankiety, w których w prostym ujęciu zadawane są pytania na temat swoistej akuratności i dostosowania do sytuacji swojego systemu ciągłości działania. Jednym z takich kwestionariuszy, które ostatnio widziałem, był „Supply chain management – COVID-19 Questionnaire”. Narzędzie bardzo proste, sprawiające wrażenie kolejnej pozycji do odhaczenia w arkuszu Excel dla uspokojenia sumienia starszych menedżerów i być może firm ubezpieczeniowych. Wrażenie to wynika z dużej ogólnikowości pytań i sposobu ich formułowania. Samo w sobie stanowi jednak pewną zmianę. Firma zadająca pytania na temat trwałości całego swojego łańcucha dostaw lub łańcucha dostaw zaczyna uczestniczyć w nowym zjawisku. 
Znamy z praktyki audyty bezpieczeństwa lepszej lub gorszej jakości, które przeprowadzają w magazynach wysłannicy klienta. Tego rodzaju procesy zazwyczaj niektóre firmy stosują w odniesieniu do swoich partnerów „oczko przed” i „oczko po” własnym procesom. Rozpoczęcie procesu badania trwałości odporności firm jest zjawiskiem nowym i wysoce prawdopodobne, że uruchomi lawinę podobnych zapytań. 
Co w takiej sytuacji może i powinien zrobić szef oddziału firmy zajmującej się logistyką magazynową? Ma jak zawsze kilka opcji wyboru. Sprawę może zignorować, ale tego z pewnością nie zrobi. Wyzwanie może potraktować jak kolejną ankietę, na którą udzieli się odpowiedzi mniej lub bardziej precyzyjnie. Tego bym nie rekomendował, gdyż zapytań do firm zajmujących się konsultingiem w zakresie bezpieczeństwa o przeprowadzenie podobnych badań w imieniu klientów pojawia się na rynku z każdym miesiącem coraz więcej. 
Można również skorzystać z okazji i przeprowadzić badanie bezpieczeństwa własnego biznesu logistycznego – ze względu na interes własny, jak i niechybnie nieuniknione większe niż dotychczas znaczenie stabilności i pewności biznesu u uczestników łańcucha dostaw zasadne. 


Scenariusz z czarnym charakterem


Bezpieczeństwo magazynu to konkret. Stanowi ono wypadkową bardzo konkretnych decyzji, inwestycji i co najważniejsze – konsekwentnych działań. Magazyn i jego otoczenie jest przestrzenią na tyle zamkniętą i na tyle określoną, że nie bardzo jest miejsce na budowanie długofalowych strategii wdrażania bezpieczeństwa. Najbardziej potrzebna jest świadomość ryzyk i podejmowanie decyzji dotyczących z zakresu organizacji pracy i kształtowania infrastruktury obiektu.
Wejdźmy do magazynu od środka i patrzmy na niego oczami czarnego charakteru, człowieka, który ma złe intencje. Chce się szybko dorobić (nieuczciwie, ale szybko) lub chce zaszkodzić firmie. Ta druga opcja jest znacznie mniej prawdopodobna, ale czy zupełnie nieprawdopodobna? 
Czy tak trudno sobie wyobrazić ekstremistę politycznego, quasi-politycznego, kogoś niestabilnego emocjonalnie w magazynie wypełnionym chemią, szczególnie niebezpieczną? Kogoś, kto ma misję zwalczania firmy i jej dostawców oraz kluczowych operatorów będących akurat na celowniku organizacji ekstremistycznych? Nie idąc tak daleko, a ograniczając się jedynie do przyziemnych sfer socjalnych: czy nie znamy przykładów organizacji atakujących firmy za ich zbyt skromny według tych organizacji poziom redystrybucji własnych zysków? 


Zewnętrzny pierścień ochrony


Myśląc o tych scenariuszach, przyjrzyjmy się wjazdom do większości parków logistycznych w Polsce, gdzie na wjazdach głównych służbę pełnią pracownicy ochrony. Widzimy tam osoby, których zadaniem jest zapytanie, do kogo się wjeżdża, czasami zapisanie numerów rejestracji i wydania przepustki. Bardzo często szlaban otwierany jest bez jakiejkolwiek wymiany zdań. Całe swoje zawodowe życie próbowałem zrozumieć, jaka jest wartość dodana pracy tych ludzi (poza punktem w umowie ubezpieczeniowej być może). Wjazd na teren większości parków logistycznych nie stanowi większego problemy dla osób z zewnątrz. Bez względu na to, czy są to osoby uprawnione do niego, czy też nie. 
Bezpośrednie otoczenie zewnętrzne magazynu to w nomenklaturze fachowców od bezpieczeństwa zewnętrzny pierścień ochrony. Organizacja ruchu samochodów prywatnych, miejsca rozmieszczenia pojemników na odpady magazynowe oraz komunalne, wysokość ogrodzenia, liczba kamer CCTV oraz jakość oświetlenia to elementy, które mają bardzo duże znaczenie dla bezpieczeństwa towaru wewnątrz magazynu, dla organizacji ruchu pracowniczego, niestwarzania warunków do nadużyć.
Statystyki pokazują, że większość kradzieży drobnych wspomagana jest właśnie brakiem konsekwencji w organizacji ruchu osobowego wokół magazynu oraz procedur regulujących porządkowanie odpadów. 
System zabezpieczeń technicznych, takich jak kamery CCTV wokół magazynów, ze szczególnym uwzględnieniem strefy załadunku, możliwością rozpoznania tablic rejestracyjnych, momentu zabezpieczenia naczep załadunkowych wymaga odpowiednio skalibrowanego oświetlenia oraz właściwie dobranych czasów archiwizacji. Niestety, doświadczenia wielu magazynów pokazują, że zarówno rozmieszczenie kamer, jak i ich ustawienia wokół magazynów zostały zaprojektowane na podstawie skrajnie różnych metodologii. Typowe podejście to rozmieszczanie jak najmniejszej liczby kamer, tak aby „działały prewencyjnie”. Sprowadza się to do wiary w to, że sama obecność kamer powoduje powściągliwość monitorowanych. Niestety, badania wskazują, że ludzie już po kilku dniach przyzwyczajają się do obecności kamer i zachowują się przy nich całkiem swobodnie. 
Jeśli do tego dojdzie jeszcze celowe lub przypadkowe „testowanie” działania kamer, czyli sytuacja, gdy ktoś w oku kamery dokona celowo lub przypadkowo czynu niezgodnego z prawem lub regulaminem firmy, a nie idą za tym konsekwencje – sytuacja nadaje pewności, że system po prostu nie działa, że być może są to wyłącznie kamery i nikt do nagrań nie zagląda. 
Źle skonfigurowany lub wysoce nieskuteczny system CCTV powinien być jednym z wyżej notowanych ryzyk w matrycy ryzyka magazynu. Dotyczy to kamer zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Częstokroć można się spotkać z sytuacją, gdy na systemy bezpieczeństwa zostały wydane kwoty idące w setki tysięcy złotych, a na zadane pytanie, jakie policzalne korzyści system przyniósł, odpowiedzią jest zakłopotanie. Zarówno jeśli pytanie dotyczy w pomocy w ujęciu złodzieja wewnętrznego, sprawcy włamania, jak i działającej na terenie firmy szajki przestępczej, do której prawie zawsze należy ktoś z pracowników magazynowych, ktoś z kierowców i ktoś z personelu sprzątającego. Podobnie rzecz ma się przy próbie odpowiedzi na pytania o wyniki inwentaryzacji. Czy zainwestowane bardzo poważne kwoty w systemy bezpieczeństwa zmniejszyły współczynnik strat ujawnionych w inwentaryzacji? Czy dzięki kamerom udało się odnaleźć omyłkowo wysłaną partię towaru? 
Technika z obszaru bezpieczeństwa budynków magazynowych rozwija się bardzo dynamicznie i przy dobrej znajomości aktualnych i przyszłych potrzeb w zabezpieczeniach systemy bezpieczeństwa, szczególnie gdy są zintegrowane z WMS, systemem ppoż. i innymi systemami magazynowymi, stosunkowo niewielkim kosztem mogą podnieść magazyn do poziomu inteligentnego budynku. 


Wchodzimy do magazynu


Kontynuujmy wycieczkę przez magazyn, patrząc na niego oczami człowieka o złych intencjach, zwracając uwagę na kilka szczegółów organizacyjnych i technicznych. Bardzo ważne było sprawdzenie, czy do wnętrza magazynu wchodzi się przy koniecznym użyciu kart dostępu. Czy są to karty indywidualne (ze zdjęciem), czy bez cech spersonifikowanych? Czy każdy pracownik odbija się kartą dostępu, czy jednak jeden swoją kartą otwiera drzwi, a kilku z tego korzysta i przechodzi przez drz...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy