Dołącz do czytelników
Brak wyników

W drodze na szczyt

Baza wiedzy | 9 czerwca 2021 | NR 5
0 44

Lubelska spółka Tradis już dziś zapowiada, że chce być liderem na krajowym rynku dystrybucji produktów FMCG. Pomóc mają jej w tym kolejne przejęcia i optymalizacja między innymi w zakresie obsługi serwisowej widlaków spółki, ale nie tylko. 

W sierpniu Grupa Tradis, należąca do Emperia Holding, zawarła kontrakt o wartości 2 mln zł na obsługę serwisową ok. 180 wózków widłowych będących własnością spółki. Jest to element strategii mającej na celu optymalizację kosztów oraz usprawnienie procesu logistycznego, co ma zmniejszyć wydatki na działalność w tym obszarze o około 35%. 
Obecnie w Tradisie pracuje ok. 540 wózków widłowych renomowanych firm (Cesab, Linde, Jungheinrich, Toyota-BT). Dzięki ujednoliceniu systemu serwisowego zarządzanie tą flotą będzie sprawniejsze i mniej kosztowne. Ponadto ograniczy przestoje związane z oczekiwaniem urządzeń na naprawę. Grupa Tradis podejmuje także szereg innych działań mających na celu podniesienie jakości świadczonych usług i zwiększenie konkurencyjności oferty na rynku. 
– W trosce o świadczenie jak najwyższej jakości usług nieustannie modernizujemy i optymalizujemy procesy logistyczne – mówi Adam Galek, dyrektor logistyki Grupy Tradis. – Przykładamy największą wagę zarówno do sprawnego przeprowadzania procesu dystrybucji, jak i zmniejszania ponoszonych w związku z nim kosztów. Pozwala nam to utrzymać konkurencyjną ofertę i wysoką jakość świadczonych usług.

 

Tradis w czołówce...

...działa dziś na terenie całego kraju, prowadząc dystrybucję towarów dla branży FMCG – zarówno produktów spożywczych, jak i chemii czy kosmetyków. Spółka wchodzi w skład Grupy Handlowej Emperia, która koordynuje pracę kilkunastu różnych spółek: dystrybucyjnych (tutaj obok Tradisa są jeszcze DEF i Ambra) czy prowadzących handel detaliczny. Firmy wchodzące w skład grupy działają na rynku pod takimi markami sklepów jak Stokrotka, Groszek, Delima, Milea, Lewiatan, Społem Tychy, Euro Sklep czy Koliber. Co ciekawe, w ramach tej grupy znalazło się miejsce także dla podmiotów świadczących usługi informatyczne oraz zarządzania nieruchomościami. Cała grupa od lat notowana jest w rankingach największych przedsiębiorstw. Na „Liście 500” dziennika „Rzeczpospolita” znalazła się ona na 36. miejscu, a w rankingu tygodnika „Polityka” – o pięć miejsc wyżej. W przygotowanym przez „Rzeczpospolitą” rankingu największych i najszybciej rozwijających się firm regionu Europy Środkowej i Wschodniej grupę sklasyfikowano na 108. pozycji.


Spółka Tradis postawiła sobie ambitne zadanie: chce uzyskać pozycję lidera dystrybucji FMCG na terenie całego kraju. Konkurencja na rynku spożywczym jest jednak duża, dlatego osoby planujące ekspansję i strategię rozwoju firmy nie będą miały łatwego zadania.

Jak to działa?


Sieć Tradis opiera się na podziale na makroregiony oraz związane z nimi centra dystrybucji. Całość uzupełnia 35 magazynów typu cash&carry. Wszystkie punkty razem dysponują powierzchnią magazynową ponad 300 tys. m² i flotą prawie 800 samochodów. Auta służą do zaopatrywania w towary ponad 40 tys. klientów. W magazynach sieci znaleźć można kilkadziesiąt kategorii produktów: od herbaty, alkoholi i przetworów, aż po nabiał i tłuszcze. Łącznie jest to ok. 25 tys. pozycji asortymentowych w skali całego kraju (w oddziałach: ok. 12 tys.) dostarczanych przez ponad 600 producentów. Chcąc zapewnić sobie możliwość sprawnego zaopatrywania sklepów handlu detalicznego, Tradis musi koniecznie utrzymać szeroką paletę i wysoką dostępność towarów w magazynach. Równolegle z obsługą centrów dystrybucji i magazynów do pracy rusza 384 przedstawicieli handlowych. 
– Dystrybucja towarów jest stosunkowo złożonym procesem. Ogólnie polega ona na pośredniczeniu pomiędzy ogniwem producentów a punktami sprzedaży detalicznej. Z perspektywy optymalizacji kosztów na pierwszy rzut oka owe podmioty mają sprzeczne cele. Producent chce wytwarzać produkty długimi partiami i dostarczać jednorodne towary w dużych dostawach. Natomiast detalista oczekuje maksymalnej elastyczności w kwestii dostępności tych produktów. Wynika to przede wszystkim z faktu, że dostępna w lokalach detalicznych powierzchnia jest znacznie droższa w stosunku do magazynowej, co skutkuje tym, że podmioty detaliczne ograniczają do minimum zapas towarowy, chcąc elastycznie reagować na popyt rynkowy bez zalegania nadmiernego zapasu na ich półkach. Oba te cele musi pogodzić dystrybutor – komentuje Adam Galek, dyrektor Logistyki Tradis.

 

Wioletta Suchecka-Goławska
dyrektor ds. rozwoju narzędzi handlowych Tradis
e-faktura
Tradis oferuje fakturę elektroniczną. Coraz więcej sieci dostrzega korzyści płynące z tego rozwiązania, w tym przede wszystkim oszczędność czasu i pieniędzy w całym procesie: od zakupu aż do momentu księgowania. Dla klientów sieci, którzy nie są jeszcze gotowi na korzystanie z faktur elektronicznych, jesteśmy w stanie dostosować zawartość oraz format danych na fakturze tradycyjnej w taki sposób, aby otrzymywane informacje skutecznie usprawniały proces ich przetwarzania.

 

Rafał Melanowicz
członek zarządu i dyrektor sprzedaży Tradis
Stacja benzynowa – wymagający klient
W Polsce działa łącznie 6700 stacji benzynowych, a 6000 obecnych w tych placówkach sklepów generuje roczny obrót produktami FMCG na poziomie 2,5 mld zł, rocznie rosnący o 5%. Tak atrakcyjny rynek kusi wielu graczy, niewielu jednak jest w stanie sprostać wysokim wymaganiom, jakie on stawia. Przykład współpracy Tradisu z Orlenem pokazuje, że obie strony mogą być zadowolone. Współpraca z Orlenem jest zwieńczeniem naszych starań o możliwość obsługiwania ogólnopolskich podmiotów i przykładem pełnego wykorzystania potencjału Tradisu jako dystrybutora będącego w stanie świadczyć najwyższej jakości usługi logistyczne na terenie całego kraju.


Jak optymalizować procesy?


– Oceniając potencjały, w których można szukać usprawnień, wskazałbym przede wszystkim na wielkość zapasu oraz optymalizację partii dostaw – komentuje Adam Galek. – Do tego potrzebna jest bliska współpraca pomiędzy kontrahentami, zmierzająca w kierunku integracji w łańcuchu dostaw. Zarówno poziom zapasów, jak i partie dostaw są skorelowane z siecią dystrybucji, rozumianą jako gęstość sieci magazynowej. Z reguły im bardziej skoncentrowany jest zapas (im mniej magazynów), tym łatwiej redukować jego poziom. Natomiast im większe są partie dostaw na wejściu, tym mniejsze są koszty ich obsługi, ale z reguły wyższy poziom zapasu (po stronie wysyłki – niższy koszt dystrybucji, niemniej jednak po stronie odbiorców – wysoki zapas). Dlatego reorganizacja procesu dystrybucji jest przed wszystkim „grą” tych czynników. Ale im lepiej zrozumiemy potrzeby naszych kontrahentów oraz czynniki wpływające na koszty w całym kanale dystrybucji, tym lepiej będziemy mogli usprawniać proces dystrybucji.
Miejscem usprawnień mogą być także zadania transportowe. Oszczędności mogą tu wynikać z niższych kosztów pozyskania taboru, mniejszego zużycia paliwa czy różnicy w kosztach utrzymania. W przypadku dystrybucji warto także zwrócić uwagę na czas rozładunku u klienta jako ważny (i czasochłonny) element całego procesu. Narzędzia planowania transportu i usprawniania dystrybucji także się opłacą. 

...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy