Dołącz do czytelników
Brak wyników

Bezpieczeństwo

20 grudnia 2021

NR 6 (Grudzień 2021)

Zatrzymać intruza. Kontrola wejścia do obiektów – jak pandemia zmieniła system dostępu do obiektów magazynowych?

0 513

Kiedy zastanawiamy się nad zarządzaniem kontrolą dostępu do obiektów, w naturalny sposób zadajemy sobie pytanie: po co? Równie naturalnie odpowiadamy: w celu niedopuszczenia do wstępu osób nieupoważnionych. Zarówno pytanie, jak i odpowiedź wydają się banalne, gdyby nie incydenty, z jakimi spotykamy się niemal codziennie. Niekiedy informacje te można znaleźć także w mediach, przez co do szkody, jaką ponosi przedsiębiorca w wyniku wstępu na jego teren osób nieupoważnionych, należy dodać także szkody wizerunkowe, które mają szerokie spectrum oddziaływania, w tym także wpływając negatywnie na reputację przedsiębiorcy w oczach jego partnerów biznesowych.

Całkiem niedawno można było przeczytać w mediach o przypadku wejściu na teren obiektu, połączonego z pozostawieniem tam detektorów sejsmicznych. Można by się nawet śmiać z takiego incydentu, gdyby nie fakt, że łatwo wyobrazić sobie, że intruz pozostawia w obiekcie dużo groźniejszy przedmiot, włączając w to urządzenia podsłuchowe czy ładunek wybuchowy.
Jednak nawet gdyby nie doszło do tak drastycznych incydentów, wejście osób nieupoważnionych wiąże się z szeregiem innych zagrożeń, takich jak wypadek wynikający z nieznajomości zagrożeń, podpalenie, będące skutkiem braku znajomości mienia przechowywanego w danym miejscu czy prozaicznego palenia tytoniu, które nawet czynione w miejscu dozwolonym, może być przyczyną pożaru, gdy osoba paląca pozostawi żarzący się niedopałek. Zagrożenia te są widoczne wszędzie, choć  szczególne ryzyko przynoszą w obiektach produkcyjnych i logistycznych. Tam też kontrola wejścia jest szczególnie istotna, mając kilka szczególnych cech, które – poza samym uniemożliwieniem wejścia osoby nieuprawnionej – musi spełnić.

Zacznijmy od podstaw

Pierwsza sprawą jest zdefiniowanie potrzeb w zakresie przepływu osób. Czynność ta jedynie z pozoru jest prozaiczna, bowiem wymaga przeanalizowania poziom wymaganego zabezpieczenia, spodziewanego przepływu osób oraz metod identyfikacji osób uprawnionych do wejścia. Jak więc widzimy, etap koncepcyjny jest bardzo ważny, budując podstawy zarządzania procesem przepływu osób. Na tym etapie niezbędne jest także spojrzenie na inne aspekty, takie jak estetyka bramek i możliwość ich wkomponowania w obowiązującą aranżację architektoniczną i oczywiście budżet, który zawsze wpływa na końcową decyzję. Estetyka tylko pozornie ma wpływ jedynie na tworzenie przyjaznego środowiska, bowiem „dobrze wyglądające” lub „porządne” systemy bezpieczeństwa są mniej chętnie wybierane przez intruzów jako miejsca nieautoryzowanego wejścia, a więc estetyka także ma wymiar prewencyjny. Budżet z kolei to oczywiście cena inwestycji, ale także koszt utrzymania inwestycji, dlatego wybór wiarygodnego partnera, dostarczającego sprzęt wysokiej jakości jest tak ważny.
Rozwiązaniem powszechnie stosowanym są różnego rodzaju bramki kontroli dostępu, bowiem wykorzystanie zautomatyzowanych bramek zapobiega nieautoryzowanym próbom wejścia na teren chroniony, wchodząc w stan alarmu w przypadku wykrycia próby nieautoryzowanego wejścia. 
Kontrola wejść związana jest z kilkoma potrzebami: bezpieczeństwa (rejestracja osób wychodzących, kontrola dostępu, identyfikacja osób wychodzących, zapewnienia pożądanej przepustowości (zwłaszcza w okresie przełomu zmian), optymalizacją finansową (cykl życia produktu, efektywność i niezawodność, wydajność).
Każde z tych urządzeń pozwala na kontrole dostępu, dając jednocześnie zróżnicowany poziom bezpieczeństwa oraz przepustowości. Dlatego same bramki powinny być instalowane w sposób zapewniający odpowiednie wsparcie personalne o technologiczne. Wsparcie personalne to oczywiście pracownicy ochrony oraz obsługa recepcji. Dlatego bardzo ważną sprawą jest tu dogodna lokalizacja recepcji/dyżurki ochrony oraz bliskość bramek kontroli dostępu, aby w przypadku problemów z przejściem przez bramki obsługa mogła pomóc, a w przypadku prób naruszenia podjęła odpowiednie działania interwencyjne.
Kolejnym ważnym elementem organizacyjnym są odpowiednie kompetencje obsługi recepcji i pracowników ochrony, co wiąże się w właściwą rekrutacją oraz szkoleniem, tak aby pracownicy ci byli  przeszkoleni w zakresie procedur bezpieczeństwa oraz procedur na wypadek sytuacji kryzysowych. Niezmiernie istotne jest tutaj wykształcenie u tych pracowników właściwie rozumianej asertywności, która spowoduje, że będą oni z jednej strony potrafili pomóc osobom mającym problemy z używaniem takiego sprzętu (to wciąż się zdarza), z drugiej zaś będą odporni na różnego rodzaju socjotechniki, którym będą poddawani, aby umożliwić wejście osobom nieuprawnionym.
 

Zagrożenia

  • Wejście za osobą uprawnioną (tailgating) – zjawisko to związane jest głownie z czynnikami społecznymi, takimi jak naiwność i uprzejmość, połączonymi z lekceważeniem procedur bezpieczeństwa.
  • Przenoszenie osoby (Piggybacking) – zjawisko podobne do tailgettinguu, jest również zjawiskiem społecznym, choć tu z pewnością już trudno mówić o naiwności czy roztargnieniu. To będzie działanie zdecydowanie intencjonalne.
  • Oba powyższe przypadki mogą przyjąć formę zbyt długiego przebywania w obszarze otwarcia bramek, np. gdy autoryzowana osoba czeka, aby przepuścić osobę również autoryzowaną. 
  • Próba wykorzystania niewłaściwego kierunku, polegająca na otwarciu bramki z jednej strony, w celu wpuszczenia osoby przebywającej z drugiej strony –  typowe łamanie zasad, a więc czynnik społeczny.
  • Przeskakiwanie bramek – typowe łamanie zasad, a więc kolejny czynnik społeczny.
  • Czołganie się pod bramkami – typowe łamanie zasad, a więc również czynnik społeczny.
  • Siłowe otwieranie bramki – czynnik społeczny o większym ładunku agresji.


Wpływ pandemii

Pandemia odcisnęła mocne piętno na kontroli wejścia do obiektów. Z jednej strony mieliśmy okresy pracy domowej, gdzie zwłaszcza biura świeciły pustkami, z drugiej zaś pojawiło się całe spectrum zagrożeń epidemiologicznych, którym musieliśmy sprostać, oraz wynikających z nich nowych zadań i obowiązków.
Początek pandemii pokazał, jak destrukcyjna może ona być, zwłaszcza w branży produkcyjnej i logistycznej. Przykład z woj. wielkopolskiego, gdzie dwa zakażenia bardzo szybko spowodowały zakażenie 30% załogi dużego zakładu produkcyjnego, uświadomił wszystkim, że przestrzeganie procedur zalecanych przez państwo jest rozwiązaniem zdecydowanie niewystarczającym, a zaburzenie ciągłości działania człowieka jest równie groźne jak rozległy atak na infrastrukturę IT. Przypominam sobie, jak rozmawialiśmy o takim właśnie scenariuszu podczas Warsaw Security Summit 201...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy