Dołącz do czytelników
Brak wyników

TEMAT NUMERU

20 grudnia 2021

NR 6 (Grudzień 2021)

Kastomizacja usług magazynowych napędza automatyzację. Magazynowy Research & Development

0 94

Rynek magazynowy nie znosi próżni. W ostatnim roku pojawiło się na nim sporo nowości. „Królują” te z zakresu automatyki i robotyki. Są nowe roboty współpracujące, rozwiązania z zakresu wearables i… nie tylko.

Rośnie popyt na innowacyjne i efektywne rozwiązania do zastosowania w magazynach i centrach logistycznych. Potrzeba zindywidualizowanej usługi, deficyt na rynku pracy, dostępność rozwiązań cyfrowych oraz niepewność na rynku napędzają automatyzację. W badaniu przeprowadzonym przez ABB czterech na pięciu ankietowanych deklaruje, że w ciągu najbliższej dekady zwiększy stopień wykorzystania robotyki i automatyki, 85% ankietowanych stwierdziło, że pandemia „odmieniła sytuację” w ich przedsiębiorstwie i branży, a sam COVID-19 stał się katalizatorem pobudzającym inwestycje w automatyzację. Blisko połowa (43%) ankietowanych chce wykorzystać robotykę do podniesienia poziomu bezpieczeństwa i higieny pracy. Co druga (51%) firma uważa, że roboty pozwalają zachować dystans społeczny. Niemal 80% prezesów i dyrektorów zarządzających firm spodziewa się, że wkrótce dużym wyzwaniem będzie znalezienie i utrzymanie w przedsiębiorstwie pracowników wykonujących powtarzalne oraz „trudne ergonomicznie” czynności. 
 

Walorem najnowszych cobotów ABB jest to, że początkujący użytkownik jest w stanie obsługiwać je wkrótce po trwającej kilka minut instalacji (nie jest potrzebne specjalistyczne szkolenie)


Współpracować bezpiecznie

W 2019 r. na świecie wdrożono ponad 22 tys. nowych robotów współpracujących, a zatem o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Szacuje się, że w najbliższych latach popyt na coboty będzie nadal rósł, w kilkunastoprocentowym tempie. Niedawno w portfolio ABB pojawiły się dwie nowe rodziny cobotów o zwiększonym udźwigu i uproszczonej obsłudze: GoFa™ i SWIFTI™. To odpowiedź na automatyzację kolejnych sektorów, która będzie postępować m.in. w wyniku pandemii. Stosunkowo niewielcy, ale zwinni i mocni debiutanci mają znaleźć miejsce m.in. w logistyce. Początkujący użytkownik jest w stanie obsługiwać takiego robota już po trwającej kilka minut instalacji (nie jest potrzebne specjalistyczne szkolenie). To przede wszystkim ukłon w stronę firm, które nie posiadają własnych zespołów programistów i znajdują się na początkowym etapie automatyzacji procesów. – Spodziewamy się, że w Polsce zainteresowanie nową rodziną wykażą w szczególności przedsiębiorcy z sektora logistycznego i produkcyjnego, zwłaszcza dostawcy wyrobów dla branży motoryzacyjnej – mówi Michał Kaźmierczak, dyrektor biznesu Robotyki i Automatyki Dyskretnej ABB w Polsce. Roboty współpracujące mogą pracować ramię w ramię z ludźmi bez konieczności stawiania fizycznych granic między człowiekiem a maszyną, np. w postaci przegród. – Względy bezpieczeństwa nie wpływają na jakość pracy. Szczególnie w przestrzeniach gdzie jest mało miejsca, a funkcjonowanie człowieka i maszyny silnie się przenika, rodzina nowych cobotów doskonale radzi sobie w wykonywaniu swoich zadań. Mogą pracować w towarzystwie ludzi przy przenoszeniu materiałów, obsłudze maszyn, montażu komponentów, konfekcjonowaniu, w centrach logistycznych oraz magazynach… – tłumaczy przedstawiciel ABB, dodając, że za pomocą specjalnych narzędzi konfiguracyjnych coboty można programować z poziomu tabletu lub smartfona. 
 

Egzoszkielety wspierają stopy, nogi, odcinek lędźwiowy, w ten sposób pozwalając człowiekowi nie tylko podnosić i przenosić cięższe towary, ale również odciążając jego kręgosłup


Internetowi sojusznicy

Bezpieczeństwo ludzi wchodzących w interakcje z robotami magazynowymi to priorytet, zwłaszcza gdy ci ludzie i roboty pracują obok siebie, a nie są oddzieleni ogrodzeniem ochronnym. Do tej pory na robotach umieszczano dalmierze, których zadaniem było zapobieganie silnym uderzeniom lub zmiażdżeniu w przypadku kolizji. Czujniki te jednak nie działają, gdy ludzie i maszyny muszą stać bardzo blisko siebie. Specjaliści z Instytutu Fraunhofera stworzyli internetowe narzędzie pomagające firmom projektować ich coboty. Cobot Designer ogranicza prace inżynieryjne podczas wdrażania aplikacji HRC (Human Robot Colaboration). Najogólniej mówiąc aplikacja określa prędkości robota zapewniające bezpieczną współpracę. Specjalne urządzenie mierzy siły uderzenia i naciski, które działają na każdego, kto wejdzie w kontakt z robotem, nie mogą zostać przekroczone limity określone w stosownej normie. W przeciwnym razie prędkość robota musiałaby zostać zmniejszona, aby zapobiec urazom pracowników spowodowanym zaciskaniem lub uderzeniem. Aplikacja jest łatwa w użyciu, użytkownik musi jedynie wprowadzić parametry robota, informacje dotyczące zagrożenia i używanego narzędzia (np. chwytak). Następnie Cobot Designer automatycznie oblicza efekt kontaktu człowieka z robotem oraz maksymalną dopuszczalną prędkość robota. 

Dezynfekować co się da

Automatyczne rozwiązania sprawdzają się też w realizacji zupełnie innych zadań, choć również z zakresu bezpieczeństwa i pośrednio „wymuszonych” przez pandemię. Klenz (dystrybucja Wanzl) ma w swej ofercie automatyczne szafy do dezynfekcji obuwia, odzieży, sprzętów elektronicznych (np. telefony, klawiatury, myszki, terminale płatnicze, laptopy), dokumentów, okularów, kluczy, portfeli, kamizelek. Są szczególnie zalecane dla tych sektorów, w których praca wiąże się z bliskim kontaktem z ludźmi czy dla firm, w których narzędzia robocze powinny być dezynfekowane na koniec dnia. Celem jest odkażanie i sterylizowanie poprzez eliminację wirusów, bakterii, pleśni, grzybów. System czyszczenia działa automatycznie. Wystarczy otworzyć pokrywę skrzynki i umieścić w komorze sprzęt czy inne przedmioty do odkażenia, a następnie zamknąć pokrywę. Proces rusza po włączeniu przycisku „Start” i trwa ok. 25 minut (dioda w tym czasie pulsuje na niebiesko). Po zakończeniu procesu dioda zapala się na zielono, należy wówczas otworzyć pokrywę i wyjąć zdezynfekowane rzeczy. Praktycznie natychmiast można zacząć ponownie używać odkażone przedmioty (wyjątek to maseczki, które można używać dopiero po trzech godzinach od zakończenia procesu dezynfekcji). Dezynfekcja nie wymaga stosowania jakichkolwiek substancji chemicznych. 
 

Autonomiczne wózki sprawdzają się szczególnie w tych magazynach, gdzie istnieją relatywnie długie, powtarzalne trasy


Ze „wspomaganiem” na ciele 

Już wiele lat temu Koreańczycy docenili pancerze wspomagane zwane obecnie egzoszkieletami. Powstają z myślą o zwiększaniu ludzkich możliwości, zmniejszając nadmierny wysiłek i ułatwiając codzienną pracę, zwiększając przy tym wydajność. Daewoo Shipbuilding and Marine Engineering wyposażył w taką „odzież” pracowników stoczni, którzy dzięki nim są w stanie swobodnie manipulować ładunkami ważącymi do 30 kg, podobny cel miała holenderska firma logistyczna Geodis, która postawiła na pasywne egzoszkielety, a w „pancerze” zaopatrzono osoby odpowiedzialne za komisjonowanie, które w trakcie dnia pracy podnoszą ładunki o łącznej wadze przekraczającej 4 t. Później egzoszkielet testowano w niemieckim oddziale DHL, w DB Schenker, jak również w amerykańskiej filii BMW czy fabryce Forda. Naukowcy obliczyli, że zwykły pracownik fabryki Forda podnosi ręce średnio 4,6 tys. razy dziennie, egzoszkielet ma przejąć na siebie część tego wysiłku w zakresie od 2,3 do 7 kg. Własne egzoszkielety (urządzenia bez zasilania, napędzane ludzkimi mięśniami) ma m.in. EksoVest i LG. Wynalazek LG nazwano CLOi SuitBot, powstał on we współpracy ze startupem SG Robotics. Urządzenie wspiera stopy, nogi i odcinek lędźwiowy, w ten sposób pozwala człowiekowi nie tylko podnosić i przenosić cięższe towary, ale również odciąża jego kręgosłup. CLOi SuitBot wykorzystuje technologie sztucznej inteligencji, które na bieżąco monitorują nie tylko stan urządzenia, ale i ciała (dopasowanie urządzenia do aktualnych warunków pracy). Jeśli system wykryje nieprawidłowości, natychmiast wyłączy egzos...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy