Dołącz do czytelników
Brak wyników

Krajobraz po Amazonie

Baza wiedzy | 23 czerwca 2021 | NR 1
0 40

W 2014 r. podpisano umowy najmu na 2,06 mln m2 powierzchni magazynowej, ustanawiając w ten sposób roczny rekord przy popycie na powierzchnię, który rok do roku wzrósł o 7,5%. Eksperci upatrują źródła tego sukcesu w stabilności sytuacji gospodarczej Polski, rozwoju firm, dobrej koniunkturze i – niskich zarobkach w Polsce. Czy to jedyne powody, dla których Polska jest atrakcyjna dla inwestorów przenoszących tutaj swoje centra logistyczne?

Gigant ląduje


Z pewnością takie firmy jak Amazon inwestujący prawie miliard złotych w swoje obiekty logistyczne nie kierują się jedynie wiedzą o tym, że średnia pensja w Polsce wynosi 1153 USD,  a w Niemczech 3446 USD. Zasadniczym czynnikiem był gwałtowny rozwój e-commerce (choć jego tempo zaskoczyło nawet profesjonalistów) wymuszający intensyfikację dostaw na terenie Unii Europejskiej. Tymczasem regiony Poznania i Wrocławia połączone są siecią coraz lepszych dróg z Zachodnią Europą, gdzie mieszkają główni klienci firmy, która w Polsce nie prowadzi (jeszcze) sprzedaży. Ze względu na centralne położenie tych regionów towary można stąd łatwo wysyłać do wszystkich krajów UE. 
Przypadek Amazona, który przecież nie jest wyjątkiem, to bardzo obrazowy znak przesilenia w branży logistycznej, w której jeszcze w 2012 r. oczekiwano negatywnych reperkusji związanych z kryzysem gospodarczym. Mocne wejście amerykańskiego giganta w rok później było sygnałem końca kryzysu i początku wzrostu. Tak szybkiego rozwoju e-commerce nie przewidywali nawet najprężniej działający deweloperzy w Polsce. 
Według analityków atrakcyjność Polski utrzyma się przez najbliższe lata, wspierana zarówno trendem przenoszenia tutaj centrów logistycznych, jak i dalszym rozwojem e-commerce w państwach za wschodnią granicą naszego kraju. Ten optymizm podzielają deweloperzy, najemcy oraz inwestorzy przekonani o rentowności kolejnych przedsięwzięć sięgającej 7,25% (stopa kapitalizacji).
To współzależny system, w którym jeden z elementów napędza kolejny. Kluczem jednak jest e-commerce. 
Robert Dobrzycki, partner zarządzający Panattoni Europe, podkreśla, że popyt na nowoczesne obiekty logistyczne jest wzmacniany błyskawicznym rozwojem rynku e-commerce, ciągłą racjonalizacją łańcucha dostaw i ogólnie poprawiającą się sytuacją ekonomiczną w Europie. Przenoszenie procesów produkcyjnych z Europy Zachodniej do Europy Środkowej, głównie do Polski, Czech, na Słowację, jest dodatkowym czynnikiem utrzymującym te rynki w bardzo dobrej kondycji.
Z tych powodów firma przeznacza dodatkowe 150 mln euro na inwestycje przede wszystkim w Polsce, Czechach i na Słowacji.

E-commerce na drodze


Można zaryzykować twierdzenie, że internetowy handel nie tylko podbił Polskę, ale i przyczynił się do wzrostu atrakcyjności inwestycji logistycznych w oczach inwestorów. A wejście Amazona do Polski było przełomem dla biznesu e-commerce oraz biznesu magazynowo-logistycznego, dla którego był to rodzaj znaku firmowego, skłaniającego innych dużych graczy do pójścia śladami giganta. 
Polska pod względem rozwoju tego typu handlu należy do czołówki europejskich państw. Działa tu już ponad 12 tys. wirtualnych sklepów, których obroty sięgają ok. 30 mld zł.
Częściej od Polaków zakupy w sieci robią tylko internauci w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Kluczem do sukcesu jest logistyka dostaw, uzależniona od centrów logistycznych. To w nich towary przechodzą przez wszystkie etapy procesu dostawy: od pozyskania towarów od dostawców, przez magazynowanie, sortowanie, pakowanie, transport, po zarządzanie zwrotami. Dla nowego typu centrów logistycznych, w których zwiększają się potrzeby magazynowania i transportu dużej ilości małych ładunków z krótkim terminem dostawy, Polska jest idealnym miejscem, w którym oferowane są usługi na światowym poziomie. Za Amazonem idą kolejni, tacy jak np. Merlin.pl. Wzrost sprzedaży internetowej w samej Polsce wynosi 20% rocznie. Ten trend przenoszenia centrów związanych z e-commerce ma w opinii analityków utrzymać się przez najbliższe lata. 
Nietypowym przykładem transferu jest producent farb, firma Tikkurila, która w Polsce ma nie tylko centrum obsługujące dużą część europejskich klientów, ale na dodatek przenosi je z centralnej Polski (Łódź) na wschód kraju – do Dębicy. Umieszczenie centrum dystrybucyjnego bezpośrednio przy głównym budynku produkcyjnym spowodowane jest potrzebą usprawnienia przypływu towarów od producenta do konsumenta. Natomiast sama decyzja świadczy o pozytywnym klimacie inwestycyjnym we wschodniej Polsce, której potencjał logistyczny jeszcze nie w pełni został uznany przez rynek. 
Z kolei koncern Beiersdorf już kilka lat temu utworzył w Poznaniu regionalne centrum logistyczne dla regionu Północno-Wschodniej Europy mieszczące 35 tys. miejsc paletowych. To tu trafiają produkty z wszystkich europejskich centrów produkcyjnych i stąd wysyłane są do Rosji, na Ukrainę i dalej na wschód. 
Przykładem następnego transferu wewnętrznego jest nowa fabryka Volkswagena powstająca w podpoznańskiej Wrześni. Ruszy ona w 2016 r.,
a do tego czasu deweloper, firma SEGRO, przygotuje dla niemieckiego koncernu liczące 30 tys. m2 centrum logistyczne w SEGRO Logistics Park Poznań. W tym wypadku o lokalizacji współdecyduje jeden z istotnie poprawiających się parametrów w Polsce – autostrada. Budowa kolejnych odcinków autostrad, których wbrew narzekaniom  kierowców jednak w naszym kraju przybywa, wpływa zarówno na decyzje nowych podmiotów o przeniesieniu i/lub budowie nowych centrów logistycznych, jak i decyzje konsolidacyjne firm, które zamiast kilku odrębnych lokalizacji mniejszych magazynów, wybierają jedną, o zwiększonej powierzchni magazynowej, ale za to właśnie – przy autostradzie. To właśnie autostrady stanowią europejską sieć komunikacyjną TEN-T, spinającą państwa starej i nowej Unii. Tworzą one jednocześnie europejskie korytarze komunikacyjne prowokujące rozwój położonych wzdłuż nich regionów. 
26 stycznia nowe, bardzo nowoczesne centrum dystrybucyjne w miejscowości Huta Szklana w woj. wielkopolskim otworzyła też firma Thule Group. Nowy obiekt stanie się kluczowym elementem systemu logistycznego, którego zadaniem będzie obsłużenie rosnącego zapotrzebowania na produkty Thule Group w Europie Środkowo-Wschodniej (więcej informacji nt. nowo otwartego centrum Thule Group przeczytacie Państwo w artykule na str. 79-80).

TEN-T w korytarzu


O tym wiedzą także inwestorzy dokonujący relokalizacji swoich centrów dystrybucyjnych. 
Do 2030 r. powstanie zrąb transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T), która udrożni główne szlaki komunikacyjne łączące kraje członkowskie, gdyż wiele z nich wciąż kończy się na granicach państw. Do roku 2050 połączy ją również z siecią pomocniczą dróg, co znacząco usprawni przepływ towarów w Unii. TEN-T zakłada budowę 9 korytarzy w podstawowej sieci, z których dwa przebiegają przez Polskę: korytarz Bałtyk – Adriatyk oraz korytarz Morza Północnego i Bałtyckiego. Na realizację tych przedsięwzięć Polska otrzyma co najmniej 4 mld euro z funduszu Connecting Europe Facility (CEF – Łącząc Europę). To kolejny czynnik wpływający na atrakcyjność kraju, rozszerzający możliwości ulokowanych wzdłuż korytarzy centrów logistycznych, tym bardziej że w korytarzach znajdują się także szlaki kolejowe (kolejowe korytarze towarowe). Najbardziej z tych korytarzy skorzystają porty morskie i centra logistyczne ulokowane wokół nich, choćby takie, jak Pomorskie Centrum Logistyczne – flagowa realizacja Goodmana. Zwycięzcą w rynkowej konkurencji będzie ten, kto będzie umiał zawieźć towary jak najdalej z północy na południe, zdobywając rynki krajów Europy Środkowej. 
Regiony, które zyskują na tym trendzie przenoszenia centrów logistycznych do Polski, to przede wszystkim te położone wzdłuż zachodniej granicy kraju i w rejonie Śląska. Czynniki wpływające na ten trend to przede wszystkim sieć komunikacyjna, zachęty inwestycyjne i specjalne strefy ekonomiczne. W regionach nadmorskich decydującym czynnikiem jest wydajność przeładunkowa kontenerowych hubów w Gdyni i Gdańsku. Tam jednak równie istotna jak sieć dróg jest sieć kolejowa, o której kondycji napisano już tomy. Choć wielkość i tempo inwestycji w drogi żelazne nie może zatrzymać rozwoju nadmorskich centrów logistycznych, to może jednak go spowolnić, odbijając się czkawką na atrakcyjności inwestycyjnej tych regionów. 
Wydaje się jednak, że skala inwestycji z udziałem unijnych środków, jaka czeka PKP w najbliższych latach, stanie się zachętą dla inwestorów i firm przenoszących swoje centra logistyczne do Polski. 
Niezależnie od regionu czy korytarza szczególnie atrakcyjne są także tereny w pobliżu dróg szybk...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy